List do świętego Mikołaja

Temat na czasie Stąd też nasz blogowy wpis o listach do świętego Mikołaja. Ten zwyczaj, przekazywany z pokolenia na pokolenie, jest jednym z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa. Już samo pisanie tego listu było ogromnym przeżyciem. Czekaliśmy cały rok, aby wreszcie móc przelać na papier skrzętnie przechowywane w pamięci marzenia.
Najmłodsze pokolenie, nawet gdy zapomnicie, z pewnością przypomni Wam, że listy nie zostały jeszcze napisane!

images

Chciałam dziś kilka słów o tym jak zabrać się do takiego wspólnego pisania listu

  • Przygotujcie otoczenie. Oczyśćcie stół lub biurko, gdzie zamierzacie pisać list.  Ma być pięknie! Przecież właśnie piszecie list do świętego! Pomożecie tym dziecku dostrzec,  że jest to ważny moment, że to jest czas tylko dla Was, teraz nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Teraz jest chwila na wypowiedzenie swoich marzeń.
  • Wymyślcie układ listu, od czego zaczniecie, co dziecko chciałoby opisać w liście, może w końcowym fragmencie listu złożycie życzenia świętemu Mikołajowi, zapytacie o jego marzenia? Pewnie niektóre dzieci ze zdziwieniem zareagują na taką propozycję, ale nie obawiajcie się To może być początek do bardzo ciekawej rozmowy! Skoro my mamy marzenia, to czemu święty Mikołaj nie mógłby ich mieć? Jakie On może mieć marzenia?
  • Postarajcie się nakierować młodego człowieka, aby to co piszecie, było rzeczywiście listem, a nie listą przedmiotów… Czasem dziecko tak bardzo chce szybko wypowiedzieć wszystkie swoje pragnienia, że jednym tchem opisuje pożądane przedmioty.
  • Spróbujecie zachęcić je, aby każdemu ze swoich marzeń poświęciło chwilę, opowiedziało o nim, dlaczego jest ono dla niego ważne, jak chciałoby się nim bawić. To pomoże zauważyć, że poza „ja chcę” jest w jego wnętrzu znacznie więcej

” Bardzo chciałbym, abyś przyniósł mi zestaw pieczątek. Potrzebne mi są one, aby wymyślać zadania i zagadki dla moich braci. Zwykle, gdy wrócę ze szkoły zapraszam moich młodszych braci do pokoju i bawimy się w szkołę. Ja jestem nauczycielem, a oni uczniami.”

Na koniec jest czas na zaadresowanie i ozdobienie koperty. Ozdobienie? A no tak Wiem, że zwykle kopert nie zdobimy, ale… to przecież bardzo wyjątkowy list!!!
A gdy już będzie gotowy koniecznie wybierzcie się wspólnie na pocztę. Może młody człowiek będzie miał odwagę sam kupić w okienku bilet, wesprzyjcie go w tym
No i ten ostatni moment, kiedy list wpada do ogromnej, czerwonej skrzynki na listy. Wielka nadzieja, wielkie emocje…

adwent

Planszówki na Narodowym 2016

Całą sobotę na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie trwało wielkie święto planszówek. Chętnych było tylu, że niedługo po otwarciu utworzyła się kolejka do wejścia. Jednak wytrwali gracze czekali nawet godzinę, aby wejść i poczuć atmosferę planszówkowego świata
A na górze, podobnie jak co roku, czekały na nich stoiska wystawców, kilka wielkich sal pełnych zajętych stolików, mnóstwo atrakcji i nagród, zarówno dla dorosłych jak i dla maluchów i ponad tysiąc planszówkowych tytułów.

O 11 odbył się turniej gry Spaghetii, który poprowadził sam autor gry – Michał Gołębiowski

Szczerze powiem Wam, że podobnie jak w latach ubiegłych zachwycił mnie wielopokoleniowy charakter imprezy. W sali malucha raczkowały niemowlęta, niedaleko przedszkolaki budowały domki z miękkich klocków, a na stojącej obok kanapie siedział starszy Pan, który w okularach, spokojnym, dojrzałym głosem czytał swoim wnukom bajkę. W innej sali przy stołach zasiadały całe rodziny, czasem nawet trzypokoleniowe i rozgrywały wspólnie kolejne partie ulubionych gier!
Chodząc po terenie imprezy nie sposób było nie zauważyć wszechobecnych grannowych koron

A do naszego stoiska prawie nie dało się dostać! Tłum chętnych nie odpuszczał Przygotowaliśmy nowości, premierowe smarty, gry po 5zł i mnóstwo innych atrakcji. Przez te 10 godzin, prawie nie było kiedy odetchnąć! 28

 

Planszówki na Narodowym mają swój niepowtarzalny klimat. Przychodzą tu ludzie, którzy chcą miło spędzić czas, chcą pobawić się, poznać nowe tytuły, pokazać dzieciom jak można kreatywnie spędzić czas. Nawet jak stoliki pełne, tłum w sali, to nic Przecież na podłodze też można rozłożyć grę i grać
A największą pracę na imprezie wykonali wolontariusze ze Stowarzyszenia Rozwiń sięPomagali na wszystkich frontach, tłumaczyli zasady gier, zawsze chętni do wskazania drogi, wybrania odpowiedniej sali czy gry. To była świetna robota! Gorące gratulacje od grannowej ekipy!!!

 

Nominacja do Gry Roku 2016

Konkurs na Grę Roku 2016 rozstrzygnięty! W ubiegły weekend podczas Festiwalu Gramy  w Gdańsku ogłoszono finałową szóstkę oraz zwycięzcę – Najlepszą Polską Grę Planszową 2016.  Do pierwszego etapu konkursu zgłoszono ponad 160 tytułów, po drugim i trzecim etapie kapituła wyłoniła sześć gier nominowanych: Colt Express (Rebel.pl), CVlizacje (Granna), Kakao (G3), Nowy Jork 1901 (Bard), Patchwork (Rebel.pl/Lacenta), Tajniacy (Rebel.pl). Nominację dla CVlizacji przyjął kierownik działu wydawniczego Granny, Filip Miłuński.

graroku

Tytuł Gry Roku 2016 otrzymali Tajniacy wydawnictwa Rebel. A tytułem Zaawansowanej Gry Roku został Marco Polo wydanej przez Albi. Serdecznie gratulujemy autorom i wydawcom!

A na festiwalu grannowa ekipa spędziła dwa pracowite i pełne wrażeń dni. Wyobraźcie sobie halę na 300 stolików, zajętych przez graczy non stop! Jest co robić

Granna prezentowała najnowsze pozycje, a sam Michał Gołębiowski (autor Spaghetii) opowiadał i cierpliwie tłumaczył zasady gry. Może trudno będzie Wam uwierzyć, ale nawet Para Nowożeńców odwiedziła nagle nasze stoisko, wprawiając w zdziwienie i uczucie radości zgromadzonych wokół naszego stoiska graczy!

A graczom z Mazowsza i Śląska przypominamy, że w najbliższym czasie, już po raz kolejny widzimy się na planszówkowych imprezach!!!

Premiera gry „Capital”

W minionym tygodniu Granna świętowała bardzo ważne chwile. 8 listopada w Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się premiera gry Capital – naszej nowości wydawniczej! Na premierze mieliśmy zaszczyt gościć wiele osób, bez których gra najprawdopodobniej nie powstałaby. Byli inicjatorzy, pomysłodawcy, autorzy pytań, ilustracji oraz reprezentanci zaprzyjaźnionych instytucji.

Spotkanie poprowadziła dziennikarka Beata Jewiarz. W części oficjalnej mieliśmy okazję posłuchać wypowiedzi osób szczególnie mocno związanych z grą Capital. Kilka słów do zgromadzonej publiczności powiedzieli wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego i szef Instytutu Starzyńskiego Pan Dariusz Gawin,  prezes firmy Granna Pani Ewa Falkowska, ceniony varsavianista Pan Ryszard Mączewski oraz autor gry Pan Filip Miłuński i autor ilustracji Pan Tytus Brzozowski.

Goście opowiadali o pierwszych pomysłach na grę, o tym jak ewoluowała ona podczas pracy w dziale wydawnictwa. Dzielili się swoimi osobistymi przemyśleniami dotyczącymi najbardziej urokliwych miejsc w stolicy. Varsavianista Ryszard Mączewski opowiadał o budynkach, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były ważnymi dla Warszawy, a dziś znamy je tylko ze zdjęć i ilustracji historycznych.

Podczas premiery mieliśmy okazje podziwiać akwarele Tytusa Brzozowskiego, którego praca zdobi okładkę gry Capital. Zgromadzona publiczność z zainteresowaniem oglądała prace cenionego, młodego artysty.

Po części oficjalnej przyszedł czas na nieoficjalną Zgromadzeni goście mogli spróbować tradycyjnych warszawskich specjałów, zaśpiewać kilka stołecznych szlagierów i nade wszystko rozegrać partyjkę Capitalu! Gra okazała się tak wciągająca, że każdy po skosztowaniu nóżek, śledzików i pańskiej skórki spędził czas na budowaniu jednej z dzielnic Warszawy. Zarówno dorośli gracze jak i młodzież z zaangażowaniem rozgrywali partie gry Capital.

Na premierze gościliśmy również przedstawicieli Monsoon Group, grupy skupiającej autorów i testerów gier planszowych. Ich wkład w rozwój i ostateczny wygląd gry Capital, był szczególnie ważny!
A naszą nowość z serii Granna Expert kupicie już na sklep.granna.pl zarówno w wersji polskiej jak i angielskiej

jpg capital

Czerwony kapturek

Jest, nareszcie jest!!! Długo na niego czekaliśmy i… przybył Najpierw kilka tygodni płynął statkiem, później czekał na rozładunek w porcie, przejechał pół Polski i w końcu jest u nas!
Drodzy Państwo, niezwykle przyjemnie jest mi przedstawić Wam Czerwonego Kapturka

3

Patrzycie pewnie na pudełko i zastanawiacie się: czy to smart czy nie smart? Owszem, zgadza się Czerwony Kapturek dołączył do grona naszych łamigłówkowych propozycji dla przedszkolaków. A smarty wyglądają ciut inaczej, przeszły drobny lifting. Wygląd i rozmiar pudełek został ujednolicony. Stąd też inne smartowe pozycje wyglądem różnią się od poprzednich nakładów.

A dzisiejszy bohater – Czerwony Kapturek to gra logiczna dla dzieci w wieku przedszkolnym. Podobnie jak w przypadku Trzech małych świnek, tutaj również znajdziecie 48 zadań, podzielonych na łatwiejsze i trudniejsze. W przypadku tych łatwiejszych układacie drogę czerwonego kapturka do domku babci. W trudniejszych zadaniach musicie dodatkowo wziąć pod uwagę obecność wilka…

Elementy układanki logicznej Czerwony Kapturek wykonane są z plastiku, aksamitnego bardzo przyjemnego w dotyku. Te mięciutkie choinki aż miło trzyma się w dłoniach! Postać Czerwonego Kapturka również – została wykonana ze szczególną starannością, aby idealnie układać się w rączkach małych graczy.

A teraz niespodzianka W pudełku znajdziecie również książeczkę z ilustracjami do bajki o Czerwonym Kapturku. To nowość firmy Smart Games. Teraz każde dziecko, po swojemu będzie mogło próbować opowiadania bajki! I moja dobra rada, miejcie przygotowany dyktafon

5

Ah i jeszcze jedno! Możliwe, że wasz maluch tak mocno wciągnie się w kapturkową przygodę, że nie będzie chciał przerwać! Tak, to prawda – ta gra może uzależnić… na szczęście w niegroźny sposób

Placówka dobrych gier

W miniony weekend w Muzeum Powstania Warszawskiego, po raz pierwszy po wakacjach miało miejsce spotkanie grających rodzin. Rozpoczęliśmy już trzeci sezon. Placówka dobrych gier, bo tak nazywają się comiesięczne planszówkowe spotkania, to propozycja dla rodzin, znajomych, dzieci, młodzieży, a także seniorów

MPW raz w miesiącu udostępnia salę Małego Powstańca, aby chętni gracze mogli przyjść i spędzić aktywne przedpołudnie z grami planszowymi. Od początku spotkań ich patronem jest nasze wydawnictwo  :) Stąd też zawsze, wybierając się na Placówkę Dobrych Gier możecie wypróbować nasze grannowe propozycje. Zanim spotkanie rozpocznie się, zgromadzeni wolontariusze poznają nasze nowości i przypominają sobie zasady innych gier.

Podczas ostatniego spotkania mieliśmy ze sobą kilka naszych najnowszych pozycji. Gracze mogli wypróbować Spaghetti, Superfarmera z borsukiem, Sherlocka, Dolores, jak również Capital, który dopiero czeka na swoją premierę

Na początku spotkania zgromadzonych graczy przywitali Karol Mazur (kierownik działu edukacji MPW), Grzegorz Czyż (opiekun Placówki Dobrych gier) oraz Karolina Świerszcz, reprezentująca na spotkaniu nasze wydawnictwo.

Zapraszamy Was do krótkiej fotorelacji z Placówki Dobrych Gier
Jeśli macie ochotę dołączyć do nas, najbliższe spotkanie odbędzie się 5 listopada o godzinie 11.00, oczywiście w sali małego powstańca MPW. Tym razem, będzie wyjątkowo, ponieważ to uczestnicy przyniosą swoje ulubione gry. Będziemy je poznawać i wspaniale razem się bawić!

Mała motoryka jesienią

Nie wiem jak u Was, ale w naszym otoczeniu już na dobre zawitała jesień. Trudno tu stwierdzić, czy cieszymy się, czy uczucia mamy wręcz odwrotne, bo zdania są podzielone Niektórzy tęsknią za chodzeniem w sandałach, ale są też tacy, którzy dzień w dzień pytają, kiedy wreszcie przyjdzie zima
Stąd też dziś pomysł na wpis troszkę jesienny, ale połączony z pomysłami na rozwijanie kompetencji naszych dzieci. Nawet, gdy przynajmniej częściowo dzieciaki uczą się, bawią w szkole czy przedszkolu, bardzo Was zachęcam do twórczej zabawy w domu. Czasem wystarczy, że zaproponujecie maluchom bardzo proste przedmioty i zostawicie. One swoją niepohamowaną dziecięcą wyobraźnią wymyślą jak ich użyć

Chciałam dziś zaproponować Wam jak trenować małą motorykę, w domowym zaciszu, bez pośpiechu. Zacznijmy może od wyjaśnienia pojęcia, czym zatem jest mała motoryka?
Mała motoryka to inaczej rozwijanie sprawności palców i dłoni dziecka. Ma ona na celu doskonalenie napinania i rozluźniania mięśni palców, dłoni, ręki oraz świadomej kontroli tych procesów. Dziecko doskonali również płynność ruchów nadgarstka, przedramienia i ramienia.

Dzięki zadaniom z zakresu motoryki małej dzieci doskonalą chwytanie przedmiotów jedną ręką, kontrolowane ruchy rąk i palców, manipulowanie przedmiotem oraz skoordynowane użycie obu rąk. Celem zadań małej motoryki jest również uwrażliwienie małych paluszków na różne faktury, płaszczyzny.

A jesienią na najbliższym targowisku znajdziecie mnóstwo sezonowych „pomocy naukowych”.  Stragany uginają się od żurawiny, orzechów, śliwek, które wspaniale można wykorzystać do ćwiczenia sprawności dziecięcych dłoni i palców.

Pierwszy pomysł to obieranie. Czy będzie to cebula, jajko, czy upieczony buraczek bądź papryka, każda z tych czynności wspaniale wzmocni i uwrażliwi paluszki dziecka.

Czemu proponuję akurat buraki czy cebulę? Ponieważ często słyszę, że te dobre pomoce naukowe są takie drogie i że nas nie stać i w związku z tym nie pracujemy nad małą motoryką… A tu na prawdę nie trzeba certyfikowanych, drewnianych, najdroższych na rynku zabawek Równie dobrze sprawdzą się warzywa, fasole, orzechy. Wyobraźcie sobie jak mocno muszą napracować się malutkie palce, aby wydobyć kawałki orzecha włoskiego z łupinki!

Podobnie wspaniale popracujecie z żurawiną. Ćwiczenie chwytu pęsetowego jest koniecznym preludium do nauki pisania. Chwytanie maleńkich owoców żurawiny i przekładanie ich do innego małego naczynka to zabawa ćwicząca nie tylko małą motorykę, ale również koordynację wzrokowo-ruchową. A później, po zabawie, możecie wspólnie ugotować żurawinowy kisiel, w sam raz na chłodne jesienne wieczory.

Możecie również pobawić się w kopciuszka O co dokładnie mi chodzi? Nasypcie do miseczki musli, lub zmieszajcie płatki owsiane, jaglane, kukurydziane, otręby, rodzynki, słoneczniki i co tam jeszcze chcecie. A następnie poproście dziecko, aby wybrało z miseczki tylko rodzynki i odkładało je do małego pojemnika.

Wśród naszych grannowych propozycji też znajdziecie coś w temacie. Niezastąpione będą Sznurki i dziurki, Patyczaki, Kot w worku, Tańcowała igła z nitką czy Stuku puku.

A może Wy macie jakieś pomysły na ćwiczenie motoryki małej w domowym zaciszu?

 

 

 

 

Nagroda KOPD

Miło mi poinformować, że Granna po raz kolejny została doceniona i nagrodzona!

 

Dziś na PGE Narodowym miało miejsce rozstrzygnięcie XIV edycji konkursu Świat Przyjazny kDziecku.  Organizatorem konkursu jest ogólnopolska organizacja Komitet Ochrony Praw Dziecka. Celem konkursu jest znalezienie i nagrodzenie najlepszych na rynku produktów dla dzieci do 15 roku życia. Produkty zgłaszane są w jedenastu kategoriach: książki, zabawki, miejsca, inicjatywa, bezpieczeństwo, zdrowie, kultura, dom, dziecko w szkole, dziecko i internet, ekologia i rehabilitacja. Kapitułę konkursu stanowią eksperci z różnych dziedzin, zawodowo zajmujący się światem dzieci, a również prywatnie będący rodzicami, dziadkami.

śpdz

KOPD już 15 lat temu wymyślił konkurs, który pomoże rodzicom i opiekunom znaleźć najlepsze, najbardziej wartościowe produkty dla dzieci. Konkurs Świat Przyjazny Dziecku jest najstarszym tego typu konkursem, pierwszym organizowanym przez organizację pożytku publicznego. Ma cel pomocowy i edukacyjny.  Produkty zgłoszone do konkursu są przekazywane podopiecznym fundacji.

Na ręce Pani Prezes Ewy Falkowskiej przyznane zostały nagrody. Gra Empatio otrzymała nagrodę główną w kategorii zabawki.

Otrzymaliśmy również dwa wyróżnienia, za gry edukacyjne Dwa razy dwa oraz Już czytam. Szefowa KOPD, pani Mirosława Kątna, nie kryła słów wzruszenia, że Granna jest najwierniejszym uczestnikiem konkursu, że jest z Komitetem od samego początku.
Uroczyste spotkanie było jednocześnie oficjalnym rozpoczęciem XV edycji konkursu, w którym nasze wydawnictwo z pewnością weźmie udział

 

 

 

 

 

Planeta zwierząt

Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego nasze wydawnictwo wprowadza dwie nowości, wzbogacając tym samym serię IQ Granna o nowe pozycje.

0000774_iq-planeta-zwierzat

Pierwszą z nich jest Planeta Zwierząt. Gra przeznaczona jest dla dzieci od 8 lat. Jej celem jest zaznajomienie graczy ze światem zwierząt, poznanie ich cech osobniczych i obszarów występowania.
W pudełku znajdziecie 110 dwustronnych kart zwierząt, żetony cech i kontynentów, pionki ekologa i myśliwego, instrukcję oraz żetony punktów.

Na Planecie zwierząt spotkacie najróżniejsze gatunki fauny żyjące na wszystkich kontynentach. Spróbujcie określić ich cechy (wielkość, wiek i prędkość) oraz przypasować do obszaru, na którym żyje.

W zależności od ilości graczy rozdajemy każdemu z nich od 4 do 10 kart. Ważne, aby gracze trzymając swoje karty widzieli jedynie nazwy i zdjęcie swoich zwierzaków, natomiast na kartach przeciwników pozostałe cechy.
Celem gry jest przyporządkowanie kart zwierząt do właściwych kontynentów oraz uszeregowanie zgodnie z wartościami ich cech.
Gra składa się z dwóch rund. Każdy z graczy podczas swojego ruchu wybiera jedną z trzymanych w ręku kart i deklaruje, na którym z kontynentów chciałby ją umieścić. Jeśli przy danym kontynencie znajdują się już jakieś karty, gracz musi dodatkowo określić pomiędzy którymi kartami chce umieścić swoją. Zwierzęta porządkujemy pod względem jednej wybranej spośród trzech cech: prędkości, wielkości lub wieku.

Następny krok to informacja od współgraczy, czy w danym miejscu może zostać położona karta. Do tego grający musi prawidłowo określić kontynent oraz właściwe umiejscowienie karty pod względem jednej wybranej cechy.  Gdy odpowiedź jest prawidłowa gracz kładzie kartę w odpowiednim dla niej miejscu na stole. Jeśli natomiast popełnił on błąd jego kolej kończy się, kartę pozostawia w dłoni, a pozostali gracze nie mają obowiązku zdradzić na czym polegał jego błąd.
Pierwsza runda trwa do momentu, aż któryś z graczy zagra swoją ostatnią kartą. Wszyscy otrzymują tyle punktów karnych, ile kart zostało im w rękach. Następnie karty tasujemy i rozdajemy tak jak na początku gry. Druga runda przebiega w sposób zbliżony, ale trudniejszy. Za każde błędne zagranie gracz, poza zatrzymaniem karty w ręku, dostaje również jeden punkt karny.

Zwycięzcą zostaje gracz, który otrzymał najmniej punktów karnych.

W grze występują dwie postacie: Myśliwy oraz Ekolog. Ponieważ ich udział nierzadko komplikuje rozgrywkę używamy ich wyłącznie w zaawansowanym wariancie gry. Myśliwy blokuje wybrany kontynent, np. gdy odwiedza Afrykę, gracze nie mogą tam zagrywać kart zwierząt.  W przypadku ekologa sytuacja jest znacznie przyjemniejsza. Gdy gracz umieszcza kartę na kontynencie odwiedzanym przez ekologa, jednocześnie pozbywa się jednego żetonu punktu karnego.

Chcecie stać się specjalistami w świecie fauny? Sięgnijcie po Planetę zwierząt!!!

Maluch woli mniej

Dziś co nieco o konsumpcjonizmie, a może bardziej o tym, jak w praktyce radzić sobie z tym zjawiskiem

Współczesny świat pragnie abyśmy żyli szybciej, efektywniej (co by to nie znaczyło ), kupowali więcej, częściej i coraz drożej.  W tym zabieganym świecie rozwijają się również nasze dzieci.
Chcę zaproponować Wam dziś rozwiązania, które pomogą pozbyć się wrażenia konsumpcjonizmu w Waszym domu. Szczególnie skupię się tu na strefach, w których przebywają dzieci.

Często, jako rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, borykamy się z problemem nadmiaru zabawek malucha… Kolejne puzzle, układanki, grzechotki, maskotki, książki, klocki, koraliki i … sami wiecie co jeszcze Nasz maluch wchodzi do pokoju i czuje rozdrażnienie, dyskomfort, nie widzi konkretnych przedmiotów, a bezładny zbiór rzeczy. Bardzo trudno w takim momencie znaleźć, zauważyć zabawkę, którą chce się zająć. Efekt często jest taki, że maluch z kwaśną miną wychodzi z pokoju i mówi, że nie ma się czym bawić…

Jakie są minusy takiego stanu:

  • dziecko nie jest w stanie bawić się zbyt dużą ilością zabawek
  • często nie szanuje konkretnych rzeczy, bo wie, że ma ich więcej
  • w swoim pokoju/kąciku czuje się nieswojo, niechętnie tam przebywa
  • nie potrafi zapamiętać, gdzie poszczególne zabawki mają swoje miejsce
  • sprzątanie jest wówczas dla malucha bardzo trudne, lub wręcz niemożliwe

Dzieci do rozwoju potrzebują mniej, niż nam się wydaje. Mniej znaczy więcej. Gdy zbędne rzeczy nie rozpraszają, dziecko chętniej sięgnie po układankę z półki, chętniej usiądzie przy stoliku. Gdy na półce swoje miejsce mają 3-4 zabawki, znacznie łatwiej po zabawie będzie odłożyć je na miejsce.

Co pomoże dziecku nie odczuwać konsumpcjonizmu:

  • ograniczenie liczby zabawek (bardzo dobrym sposobem jest system rotacyjny: zabawki dzielicie na „partie”, większość chowacie np. do piwnicy, a jedną partię pozostawiacie maluchowi do zabawy)
  • wspólne ustalenie miejsca poszczególnych zabawek
  • zorganizowanie przytulnego miejsca do zabawy
  • obdarowanie go mniejszą ilością prezentów, w zamian za ich trafność i przydatność
  • nagradzanie dziecka aktywnymi formami spędzania wspólnego czasu (np. wyjście do zoo, wyprawa do lasu), w zamian za obdarowanie go rzeczami materialnymi (np. nowe klocki, nowa lalka)

Nie twierdzę, że łatwo jest takie zmiany wprowadzić w życie, przekonać bliskich, samemu oprzeć się kupowaniu prezentów
Czasem może wystarczą drobne, stopniowe zmiany, abyśmy uwolnili się od chcącego zawładnąć nami konsumpcjonizmu.  A zatem do dzieła!