Archiwa kategorii: Gry

Rachuj mistrzu!

Wakacje biegną swoim leniwym, spokojnym torem. Jedni leżą na plaży, inni maszerują po górach czy sterują łódką po jeziorze, jeszcze inni zwiedzają świat, a my tu mili Państwo, tworzymy dla Was nowe propozycje
Dziś chciałam Wam przedstawić naszą nowość – Rachmistrz. Cieszy mnie ona szczególnie z kilku powodów:

  • od dawna nie mieliśmy w ofercie nowości matematycznej
  • niewiele mamy gier edukacyjnych skierowanych właśnie do młodzieży
  • bardzo lubię gry matematyczne i nie mogę się doczekać, żeby w nią zagrać

Rachmistrz to edukacyjna gra matematyczna skierowana dla graczy od 10 lat. Może zagrać w nią od 2 do 6 graczy. W pudełku znajdziecie żetony w 6 kolorach. Każdy z graczy wybiera jeden (lub dwa – w wersji dwuosobowej). W zależności od ilości graczy, rozgrywkę rozpoczynają oni z inną ilością żetonów. Jeszcze tylko wybierzcie po której stronie planszy chcecie grać i możecie zaczynać

Każdy gracz w swoim ruchu rzuca  trzema kostkami. Z cyfr, które wypadły na kostkach gracze układają dowolne działania matematyczne, w zakresie dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia. Gracz, który pierwszy utworzy swoje działanie ustawia klepsydrę odmierzającą 15 sekund. W tym czasie inni gracze muszą utworzyć swoje działania. Gracze, którzy wymyślili działania kładą swój żeton z rewersem znaku zapytania na polu sąsiadującym z wynikiem tego działania. Wówczas następuje moment sprawdzenie wyników. Gracze opisują swoje działania oraz wyniki. Jeśli są one poprawne żeton odwracamy i zostaje on na planszy, jeśli nie są – wraca do zbioru gracza.

Do utworzenia działania gracz musi użyć wszystkich trzech cyfr. Nie można łączyć ich w liczby. Można natomiast w działaniach stosować nawiasy.
Ułożone żetony na planszy tworzą zbiory. Do obliczenia końcowej gracz wybiera największy ze swoich zbiorów i za niego otrzymuje punkty – po jednym za każdy znajdujący się w zbiorze żeton. Za żetony niewykorzystane w grze  punkty odejmuje się.

Gra jest wspaniałym pomysłem na ćwiczenie matematyki w okresie wakacji, gdy chcemy, aby dziecko odpoczęło od szkoły, a jednak miało możliwość ćwiczenia matematycznych zdolności. Zatem, do dzieła, rachujcie!

Turniej Superfarmera 2017

Pozostajemy w temacie Superfarmera A to dlatego, że w zeszłym tygodniu w Wawszawie odbył się kolejny już Ogólnopolski Turniej Superfarmera! Jak w poprzednich latach, tym razem również spotkaliśmy się w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Na turniej przyjechało ponad 120 dzieci z całej Polski. To najlepsi gracze w Superfarmera, wybrani ze swoich szkół. Niektórzy opowiadali nam, że wstali o 4 nad ranem, aby dojechać do Warszawy na turniej!
Rozpoczęliśmy częścią oficjalną, podczas której zgromadzonych gości powitali Pani Ewa Falkowska – prezes firmy Granna, Pani Bożena Michalska, dyrektor działu promocji oraz dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego – Pan Jan Ołdakowski. Następnie Pan Michał Stajszczak – autor gry Rancho – opowiadał o swojej wyprawie do Kopenhagi, gdzie rozsławiał historię Superfarmera!

No i nadszedł ten wyczekiwany przez młodych gości moment – losowania stolików Tłum osaczył sędziego głównego, który trzymał pudełko z numerkami!

Turniej stanowiły dwie rundy, po 3 gry w każdej. W sumie każdy uczestnik turnieju zagrał sześć partii Superfarmera. Po każdej rundzie podliczano punkty, a finalistami zostało czterech uczestników, którzy w sumie zdobyli najwięcej punktów.

Jak co roku zaprosiliśmy uczestników do przebrania się za postacie z Superfarmera. W tym roku wyjątkowo dużo dzieci skorzystało z tej możliwości.  Byli farmerzy i farmerki, a także różne hodowlane zwierzątka :)A my szukaliśmy najpiękniejszych przebrań, aby po zakończonych rozgrywkach wręczyć nagrody!

W tym czasie dzielna ekipa podliczała punkty i po kilkunastu minutach poznaliśmy finalistów! Chwilkę czasu czekaliśmy, aż niektórzy wrócą ze zwiedzania Muzeum i już mogliśmy rozpoczynać finałową rozgrywkę. Walka trwała całkiem długo i była mocno emocjonująca!

Na koniec pozostało nagrodzić zwycięzców turnieju, a także podziękować Panu Sławkowi Wiechowskiemu oraz całej ekipie Pionkolandii, którzy dzielnie sędziowali, wspierali i pomagali uczestnikom turnieju.  Ci młodzi ludzie już kolejny raz okazali się wielką pomocą dla nas. Wspaniale sprawdzali się w kontakcie z młodszymi kolegami – uczestnikami turnieju! Brawo!

Superfarmer ma 20 lat!

Nasz Superfarmer obchodzi swoje okrągłe urodziny! Obchodzimy jego dwudziestolecie i z tej okazji chcieliśmy dziś przybliżyć Wam historię tej gry. Superfarmera znają chyba wszyscy, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich gier na świecie. Jednak niewielu wie jakie były jej początki, kiedy, przez kogo i dlaczego została wymyślona…

sfdlugi

Autorem gry jest Karol Borsuk – wybitny polski matematyk, urodzony w Warszawie w 1905 roku. Był jednym z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej. Wykładał na Uniwersytecie Warszawskim prowadząc pracę dydaktyczną i naukową. Gdy podczas okupacji niemieckiej Uniwersytet został zamknięty, profesor musiał znaleźć źródło utrzymania rodziny. I tym samym, w celach zarobkowych powstała gra Hodowla zwierzątek. Zestawy elementów, domowymi zasobami przygotowywała żona pana Karola – pani Zofia Borsukowa. Autorką rysunków zwierząt była pani Joanna Śliwicka. Hodowla zwierzątek zyskiwała ogromną popularność, najpierw w kręgu rodziny i znajomych, a następnie wśród obcych osób. Cieszyła zarówno dzieci jak i starsze pokolenia.

Wszystkie oryginalnie wyprodukowane egzemplarze spłonęły w czasie powstania warszawskiego . Szczęśliwie, po wojnie, pod Warszawą odnalazł się jeden ocalały egzemplarz gry, który powrócił do rodziny Państwa Borsuków.

I tu dochodzimy do ważnego momentu Był rok 1997. W 15 rocznicę śmierci męża i w 90 rocznicę urodzin, z inicjatywy Pani Zofii Borsukowej gra Hodowla zwierzątek została wznowiona i wydana pod nazwą Superfarmer przez wydawnictwo Granna.  Gra już na początku sprzedaży okazała się hitem i od tego czasu Superfarmer jest flagowym produktem naszej firmy, z czego jesteśmy niezmiernie dumni!

Z biegiem czasu do wersji podstawowej, dołączyły inne, a także cała rodzina superfarmera. Obecnie w naszej ofercie znajdziecie podróżną wersję Superfarmerawydanie de lux, edycję limitowaną z borsukiem oraz Superfarmer z Rancha, Ufo farmer i Rancho.

 

Środowisko nauczycieli i wychowawców również dostrzegło wyjątkowość i walory edukacyjne gry Superfarmer. Gra okazała się tak lubiana przez uczniów, że w szkołach zaczęły powstawać kluby gier planszowych, kluby superfarmera. Z tego względu już od kilku lat w Warszawie odbywa się Ogólnopolski Finał Turnieju gry w Superfarmera. Najbliższy odbędzie się już w przyszłym tygodniu, a o zeszłorocznym finale możecie poczytać na naszym blogu.

A naszego Superfarmera znajdziecie już prawie na całym świecie! Gra wydawana jest w ponad dwudziestu wersjach językowych. Nie zdziwcie się więc, gdy idąc ulicą Barcelony, Paryża, Waszyngtonu, Rio de Janeiro, Pekinu, Seulu czy Manili zobaczycie na witrynie sklepowej właśnie naszego Farmera

mapa_wersja 19-07-2016_bez ramki_PL_RGB

A jeszcze na koniec niespodzianka!!! Z okazji 20 urodzin Superfarmera w naszym sklepie internetowym kupicie wszystkie produkty z rodziny farmera w specjalnej cenie. Z kodem rabatowym superfarmer20lat otrzymacie 20% rabat! Ważny jest od dziś do 13 czerwca, do końca dnia.

Cukierki na Dzień Dziecka

Nie wiem jak Wam, ale mi nie tyle słodycze w ogóle, jak właśnie cukierki kojarzą się z dziećmi Te szeleszczące, błyszczące opakowania powodują, że w oczach dziecka pojawia się „to coś”, czego u dorosłego dostrzec nam się raczej nigdy nie uda…

Stąd właśnie dziś, mimo, że jako rodzic, jestem zagorzałą przeciwniczką cukierków, napiszę Wam o naszej przesłodzonej nowości Nie mogło być inaczej, gra w zasadzie bezdyskusyjnie otrzymała tytuł „Cukierki”!
Nasze Cukierki to sympatyczna gra dla graczy od 5 lat, w którą zagrać możecie w 2-5 osób. Partia trwa ok 20 minut, jednak nic nie szkodzi na przeszkodzie urządzić rewanż

Poza cukierkami w grze znajdziecie też ciasteczka i cukrowe lizaki, totalne szaleństwo! Cukierki składają się z dwóch identycznych połówek; znajdziecie ich cztery smaki: truskawkowy, miętowy, cytrynowy i piankowy. Cukrowego lizaka trudniej ułożyć – jest niesymetryczny, ale jak już się uda to gwarantuje to dodatkowe punkty. Natomiast ułożenie ciasteczka zapewnia graczowi dodatkowy ruch.

Słodyczowe kafelki układamy na stole  według wzoru tak, aby obrazki nie były widoczne. Z pozostałych elementów każdy gracz wybiera trzy i zapoznaje się z widniejącymi na nich obrazkami, nie pokazując ich innym graczom.  Następnie kafelki zostają odsłonięte i gracze kolejno próbują dokładać pojedyncze kafelki. Dołożony kafelek zostaje zaakceptowany, jeśli przynajmniej jedna połówka spośród słodkości będzie pasująca.

Gra posiada również wariant zaawansowany, dla większych łasuchów Tutaj poza podstawowymi zasadami gracze układają ścianę cukierków z kafelków zdobywanych w kolejnych turach. Tutaj zasady są już bardziej surowe, bowiem wszystkie cukierku muszą pasować do siebie.

IMG_47101

Celem gry jest uzbieranie jak największej liczby punktów. Za każdy zdobyty kafelek gracz dostaje 1 punkt, a za żeton specjalny (przyznawany na ułożenie cukrowego lizaka) 2 punkty. Gra kończy się, gdy wszystkie kafelki zostaną ułożone, lub w zbiorach graczy pozostaną tylko te, których nie można już dołożyć.

Życzymy Wam, abyście dziś choć przez chwilę poczuli się dziećmi

Pogodnego i radosnego Dnia Dziecka dla wszystkich!

Dzień i noc w dżungli

Dawno nie pisaliśmy dla Was o smartach, więc dziś nadrobimy
Może tę pozycję już znacie, może nie… Ostatnio z kilku względów mój zachwyt wzbudziła Dżungla! Dżungla to układanka logiczna z serii Smart Games. Przeznaczona jest dla graczy od 7 lat, jednak uwierzcie, że widziałam już niejednego sześciolatka, który wspaniale sobie z nią radził

W Dżungli znajdziecie dwie gry w jednej Czemu? Ponieważ dżungla w dzień i dżungla nocą to zupełnie inny świat…  Zwierzęta, które grasują nocą odpoczywają w dzień, a te które spały w nocy, polują za dnia. W naszej dżungli trzeba odnaleźć konkretne zwierzęta. W pudełku znajdziecie dwie książeczki: do zadań dziennych i do zadań nocnych. Elementy są uniwersalne: po jednej stronie dzienne oblicze dżungli, po drugiej nocne. Za pomocą czterech elementów wykonacie wszystkie zadania zawarte w książeczkach. Jest ich 48, podobnie jak w pozostałych propozycjach serii Smart Games. Zadania podzielone są na cztery poziomy trudności: starter, junior, expert, master.

Dżungla to wspaniały patent na najbliższy świąteczny czas. Pewnie zdecydowana większość z Wam zapnie dzieci w fotelikach i spędzi z nimi przynajmniej godzinę, dwie w aucie. A z pewnością znajdą się i tacy, którzy odsiedzą w samochodach znacznie więcej czasu. Dobrze wiemy, że chwilami nie jest lekko…
Stąd właśnie pomysł na smarta! Dżungla sprawdzi się w tej konwencji doskonale: nie musicie nawet zabierać całego pudełka! Gra zmieści się w plastikowych planszach, które łączą się tworząc pudełko, a wewnątrz nich schowamy elementy i książeczki z zadaniami. Sprytna propozycja na podróż, doskonale zabijająca nudę!

Zajrzyjcie do naszego sklepu i sprawdźcie jakie promocje na Jarmarku Wielkanocnym przygotowali dla Was królik Filip i krowa Ela!

 

Tempo! Junior

Dziś kilka zdań o grze, która w ostatnim czasie ferii zimowych okazała się absolutnym hitem!!!
Poznajcie Tempo! Junior Młodszą siostrę gry Tempo! , o której jakiś czas temu pisaliśmy na grannowym blogu. To gra rodzinna, imprezowa, przeznaczona dla dzieci w wieku 5-12 lat. Wspaniale ćwicząca pamięć, koncentrację uwagi oraz rozwój słownictwa i kreatywność.  W grze Tempo! Junior wymyślamy słowa i pędzimy do mety po zwycięstwo.

Możecie grać samodzielnie lub w dwuosobowych drużynach. Celem gry jest zgromadzeni jak największej liczby punktów, bądź po prostu najszybsze przekroczenie linii mety. A nade wszystko – dobra zabawa!

Niezaprzeczalnym atutem gry są przepiękne ilustracje Małgorzaty Detner i Anny Gensler, urokliwe i ciepłe, po prostu cieszące oko! W pudełku znajdziecie 60 kart z ilustracjami – kategoriami, w których  szukać będziecie słów i pojęć. Kategorie są dość szerokie i bliskie dzieciom, tak, aby już 5-6latki mogły swobodnie zagrać w Tempo! Junior: Święta, W Przedszkolu, Zabawki, Owoce i wiele innych.

Rozłóżcie plansze i na miejscach oznaczonych krzyżykami poukładajcie żetony liter, w ten sposób, aby widoczne były tylko litery. Karty kategorii potasujcie i ułóżcie w rogu planszy. Pionki z żetonami (w tym samym kolorze) ustawcie na polu startowym. Gracz rozpoczynający rozgrywkę wyciąga z talii pierwszą kartę i odczytuje na głos kategorię, z którą przyjdzie mu się zmierzyć. W tym momencie gracz po lewej stronie przekręca klepsydrę. Teraz aktywny gracz ma 30 sekund, aby wymyślać hasła pasujące do tematu! Wchodząc na pole oznaczone żetonem litery wymyśla hasło na tą wylosowaną, jeśli chce wejść na puste pole może podać dowolne hasło pasujące do kategorii. Żetony liter, które gracz wykorzystał w swoim ruchu, trafiają do niego na koniec rundy (jeśli zmieścił się w 30 sekundach).

W grze panuje dowolność w kwestii kierunku poruszania się po planszy. Można poruszać się w przód, w tył i na boki oraz wrócić na pole na którym pionek stał już w danej turze.  Na polu może stać tylko jeden pionek, jeśli inny pionek chce przejść tym torem musi przeskoczyć pionek lub pionki stojące na trasie.

Gracz sam decyduje o tym, kiedy kończy swój ruch, mówiąc głośno STOP.  Jeśli nie zdążył i piasek w klepsydrze już się przesypał, gracz wraca na pole, z którego rozpoczynał rundę. Gra dobiega końca, gdy jeden z graczy przekroczy linię mety, otrzymując premię w postaci trzech punktów. Koniec gry następuję, gdy któryś z graczy przekroczył linię mety i wszyscy grający rozegrali taką samą ilość rund.
Na koniec rozgrywki gracze podliczają swoje punkty znajdujące się na rewersach żetonów liter.

Do gry możemy zachęcić również młodsze dzieci. Prawdopodobnie tytułowe 30 sekund będzie dla nich zbyt krótkim czasem, wówczas można wydłużyć go o dodatkowe przełożenie klepsydry, czyli do 60 sekund. Proponujemy też wariant uproszczony, bez konkretnych literek. Żetony układamy na planszy punktami do góry. Gracze losują kategorie podobnie jak w wariancie podstawowym, jednak słowa mogą zaczynać się na dowolną literę.

A gdy dzieci już zasną, zawsze możecie otworzyć butelkę dobrego wina oraz nasze Tempo! Udany wieczór gwarantowany!

Domki

Przedstawiam Wam naszą nowość – grę dla najmłodszych graczy Domki. Gra dołączyła do serii Już gram. O innych grach z tej serii przeczytacie również na grannowym blogu: Mamusie, Plastusie i Zwierzątka i Mały miś.
Serię Już gram stworzyliśmy specjalnie dla maluchów, które dopiero zaczynają swoją przygodę z planszówkami. Gry pozwalają na samodzielną zabawę lub wspólną rozgrywkę ze starszymi graczami. Każda z propozycji będzie dla dziecka wspaniałą rozrywką i pomoże mu z radością odkrywać świat!

Domki to prosta dobieranka, będąca jednocześnie ciekawą propozycją edukacyjną dla dzieci w wieku 2-4 lat. W pudełku pełnym domków znajdziecie 8 dwustronnych plansz domków, 8 dwustronnych żetonów zwierzątek, plakat edukacyjny oraz instrukcję. Gra edukacyjna Domki wspaniale ćwiczy spostrzegawczość, wspomaga rozwój słownictwa i zakres wiadomości. Doskonali również małą motorykę oraz koncentrację malucha.

Poznajcie domki ośmiu zwierzątek, odkryjcie wspólnie czym się one różnią, czy są zwierzątka, które mogłyby zamienić się domkami? Czy niektóre zwierzaki same budują swoje domki? Ułóżcie plansze w ten sposób, aby cztery z nich stanowiły obrazek gospodarstwa, a pozostałe las. Dopasujcie, które zwierzątka mają swoje domki w lesie, a które wśród ludzi.
Kolejnym etapem zabawy może być zabawa z cieniem. Odwróćcie plansze na drugą stronę. Na każdej z nich znajdziecie cień jednego ze zwierzątek. Spróbujcie dopasować żetony zwierzątka do ich cieni.
Gdy to zadanie również okaże się bułką z masłem dla Waszego bystrzaka, wskoczcie na wyższy lewel i poszukajcie zamienników słowa domek bo domek lisa to nie to samo co domek mrówek czy konia

Na planszach możecie również wyszukiwać drobnych szczegółów oraz opowiadać krótkie historyki o tym, co wydarzyło się w domkach zwierzątek. A zatem, do dzieła!

W karnawale…

„Mamo, postanowiłem, że nie pójdę na bal przebierańców”… Usłyszeliście kiedyś podobne zdanie? Ja usłyszałam, kilkukrotnie…
Jest taki czas w roku, kiedy prawie każde dziecko, starsze czy młodsze, otrzyma zaproszenie na karnawałowy bal przebierańców. Może zorganizowany zostanie w Waszym przedszkolu lub szkole. Może koleżanka z klasy zaprosi na przyjęcie urodzinowe i poprosi o przebranie się za dowolną postać z bajki lub filmu…

W którymś momencie nadejdzie czas na to trudne pytanie: „A za co ja mam się przebrać?”. Czy zada je Wam trzylatek czy uczeń szkoły podstawowej, jakoś trzeba na to pytanie odpowiedzieć, jakoś trzeba z tej sytuacji wybrnąć…. W tym akurat temacie bardzo drażni mnie globalizacja… Gdy na szkolnym, bądź przedszkolnym korytarzu słyszę rozmowy kilkuletnich dziewczynek to trochę mi smutno. Jakieś 8 na 10 z nich przywdzieje błękitne suknie, błyszczącą pelerynkę i perukę z włosami prawie tak jasnymi jak śnieg. Fenomen Elzy osiągnął chyba swój kulminacyjny moment…

elza

Czasem potrzeba niewielkiego naprowadzenia, aby dziecko samo wymyśliło oryginalne przebranie, nie będąc na balu przebierańców dwudziestą Elzą czy piętnastym Harrym Potterem Możecie podsunąć dziecku gotowe rozwiązania i konsekwentnie zadawać pytania o wszystkie znane zwierzątka, postacie z bajek… lub spytać co dziecko lubi robić, kim chciałoby zostać, gdy będzie dorosłe, jakie lubi zwierzątka. Nagle okaże się, że mały człowiek skrywa w swojej głowie mnóstwo pomysłów i ochota na przebranie się rośnie! Jednak, gdy po spokojnej rozmowie i poruszeniu wyobraźni maluch nie zmienia zdania, uszanujcie jego decyzję. Może jeszcze nie dojrzał do tego momentu, może nie chce być nawet przez chwilę kimś innym, może bardzo chce po prostu być sobą!

Jednak, gdy dni mijają a temat nie daje Wam spokoju, spróbujcie sięgnąć po nasze Sombrero czy melonik… W grze znajdziecie 16 postaci z bliższych i dalszych zakątków Ziemi. Poza niekwestionowanym walorom edukacyjnym, gra wspaniale wpisuje się w temat karnawałowy, szczególnie gdy niektórych dręczą rozterki za kogo i czy w ogóle się przebierać. Sama rozgrywka stanowi wspaniały pretekst do rozmowy o strojach, odmienności ubioru w różnych częściach świata, o tym, czemu niektórzy na co dzień przebierają się w dziwne stroje… Ileż tu inspiracji w kontekście zbliżającego się balu karnawałowego!

Gra edukacyjna Sombrero czy melonik to jedna z naszych najstarszych pozycji, swoje pierwsze wydanie miała w 1996 roku! Nic więc dziwnego, że stanowi ona część serii Królestwo Dobrych Gier. Wspaniałe ilustracje znakomitego Edwarda Lutczyna poruszą dziecięcą wyobraźnię i zachęcą do rozgrywki całą rodzinę! Wybierzcie się w wesołą podróż dookoła świata,poznajcie hiszpańskiego torreadora, hinduską dziewczynę, amerykańskiego kowboja, meksykańskiego chłopaka i wielu innych!

I jak, już wiecie jakie przebranie szykujecie na najbliższy bal?

 

W sylwestrową noc

Przed nami wieczór, kiedy bawią się prawie wszyscy. Prawie, bo nawet jak ktoś tej nocy pracuje, dyżuruje to zwykle jest to inna noc, inny dyżur niż pozostałe w roku Prawie, bo tej nocy wiele osób pracuje bawiąc innych, bawiąc się z innymi. Prawie, bo mało kto kwestionuje ten kończący się rok, zamyka sam w czterech ścianach i usypia przed godziną dwudziestą

A jak ten wieczór, ta noc może wyglądać…? Wszyscy dobrze wiemy, że wyglądać może bardzo różnie. Kinderparty, młodzieżowa impreza w klubie, dyskoteka, domówka, bal w ekskluzywnym hotelu, spotkanie przy kominku w górskiej chacie,czy co tam jeszcze chcecie  A może planszówkowy wieczór?

Impreza z planszówkami w tle, bądź z planszówkami w roli głównej to pomysł w zasadzie dla każdego i dla dzieciaków i dla rodziców, którzy wyrwali się z domu i dla seniorów, który w niedużym gronie wieloletnich przyjaciół cieszą się kolejnym rokiem
Nie musicie zupełnie planować, że do północy rozmawiacie, tańczycie, a po północy na trzy cztery rozkładacie planszówki Po prostu niech będą one obecne, w jakimś przytulnym miejscu, na niedużym stoliku, z czymś do pochrupania nieopodal. Tak, aby zapraszały, zachęcały, aby przysiąść i uciąć sobie partyjkę! Może na początku będzie niemrawo, jednak po kilku minutach znajdzie się kilka, ba! może nawet kilkanaście osób chętnych do włączenia się.

A wśród grannowych propozycji znajdziecie z pewnością coś w stylu party games Moim faworytem jest Tempo! Zarówno to w wersji dla dorosłych jak i tej dziecięcej. Tak tak, jeszcze o tym nie pisalam, ale mamy już Tempo Junior! A o grze imprezowej Tempo! przeczytacie na blogu.

Jeśli wolicie coś mniej skomplikowanego, krótszego i bardzo integrującego, to sięgnijcie po znakomity duet: Łap psiaka i Łap prosiaka! To gry, w których punktowany jest spryt i refleks. Ćwiczycie tu spostrzegawczość i szybkość reakcji. Pojedyncza rozgrywka trwa zaledwie kilka minut, a ile daje radości. A ile emocji!

Polecam Wam gorąco nasze świeżutkie nowości – serię gier z pazurem. W grze Dolores wcielicie się w piratów, będziecie rywalizować między sobą o najlepsze łupy zdobyte z rozbitych statków. Musicie wykazać się niemałym sprytem, ponieważ po drodze nie zabraknie wydarzeń, które mogą zmienić najchytrzej przygotowany plan i taktykę. Sherlock to gra, w której liczy się zdolność łączenia faktów, precyzja dedukcji i umiejętność wyciągania poprawnych wniosków. Proste zasady i wciągająca rozgrywka, kto pierwszy rozwiąże kryminalną zagadkę?
Skull to propozycja dla graczy o mocnych nerwach, pokerowe zagrywki i blef to chleb powszedni. Nie bądźcie gorsi! Blefujcie, podpuszczajcie innych, wykonujcie fałszywe ruchy, w tej grze właśnie to prowadzi do zwycięstwa! Tylko uważajcie, inni też znają zasady gry

No to jak? Jakie plany na sylwestra? Które planszówki wybieracie?

100% Polski produkt

Chciałabym dziś przedstawić Wam pewną inicjatywę, ba100%rdzo dziś aktualną i bardzo potrzebną. Otóż wielki koncern PwC we współpracy z tygodnikiem „Do rzeczy” zainicjował i zorganizował plebiscyt, który w swoim zamiarze ma wywołanie mody na to co jest w 100% polskim produktem  Do konkursu zaproszone zostały firmy prywatne, spółdzielcze oraz będące udziałem Skarbu Państwa, w których decyzyjność jest w rękach polskiego kapitału i które wytwarzają produkty na terenie Polski. Z lokalnych materiałów i surowców oraz w oparciu o polską technologię.

Moda na to co polskie,  nasze, rodzime trwa i rozwija się. Nie tak dawno, na wszystko co przyjechało zza granicy patrzyliśmy z zachwytem połączonym z nutą zazdrości, marudząc jak tu u nas jest źle, smutno, szaro, niedoskonale. To co importowane oznaczało dobrobyt, wyższy status życia; było piękne, pożądane, dla wielu niedostępne. Dziś jest zupełnie inaczej. Pojawiło się hasło patriotyzmu gospodarczego. Polskość nabiera mocy, staje się modna, staje się trendy. „Dobre bo polskie” to już nie tylko hasło – to rzeczywistość. Polskie marki rozwijają się, są doceniane i nagradzane na granicą. Szyldy z napisami „Polish regional food” przyciągają masę klientów, smakoszy, którzy doceniają polskie produkty i polską kuchnię.

Stawianie na polskie produkty, to nie tylko otrzymanie sprawdzonej jakości, to również, a może przede wszystkim wspieranie polskiej gospodarki. Z sondaży wynika, iż nasi rodacy dobrze rozumieją polskość produktu. Za rodzimy uważamy taki, który został wytworzony na terenie naszego kraju oraz wyprodukowany przez firmę, która zarejestrowana jest w Polsce i płaci tu podatki. Wielu badanych uważa, że produkt powinien składać się z polskich, lokalnych składników.

W konkursie „100% Polski Produkt” przyznano kilka nagród. Jesteśmy bardzo przejęci faktem, że Grannę nagrodzono za grę Superfarmer!

Gra rodzinna Superfarmer idealnie wpasowuje się w klimat konkursu. To produkt na wskroś polski, który dzięki swojej doskonałości, oryginalności i wyjątkowej historii jest obecnie rozpoznawany i rozchwytywany na całym świecie. Fenomen Superfarmera doceniają dzieci, rodzice, dziadkowie, nauczyciele, docenia konkurencja w kraju i za granicą. Obecnie tą wyjątkową grę edukacyjną kupicie w znacznej większości krajów europejskich, a także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii, Japonii, Korei Południowej, Chinach, a nawet w Tajlandii i na Filipinach!

SF_bez strzałek_wersja 5 pudełek_LOGO_RGB

Cieszymy się bardzo, że konsumenci doceniają polskie produkty, polskie marki. Oby w tym temacie działo się już tylko lepiej! Doceniajmy i promujmy wspólnie polską historię i polskie wyroby, dla dobra naszych rodaków i naszej gospodarki!