Archiwa kategorii: Twórczość własna

Gramy w szkole

Dziś wpadniemy z wizytą do miejsca szczególnego. Od pewnego czasu w dziedzinie edukacji obserwujemy rozkwit. Na mapach większych miast w Polsce pojawia się coraz więcej placówek prywatnych. Szkoły, przedszkola, klubiki malucha oraz placówki z szeroka oferta zajęć pozalekcyjnych. Jedni twierdza, ze rynek jest już nasycony. Inni, że nadal nie każdy może znaleźć coś dedykowanego swoim dzieciom. Taką właśnie refleksję, kilka lat temu mieli Eliza i Przemek Danowscy. Wówczas rodzice dwóch chłopców, zrażeni polskim systemem edukacji, zdecydowali, iż stworzą własne miejsce, w którym będą edukować dzieci. Nie tylko swoje

I tak oto po kilku latach projektowania, obmyślania, planowania, wymyślania najlepszychprzygoda rozwiązań, przebrnięcia przez przepisy i papierkowe, niezbędne tematy powstała Wolna Szkoła Przygoda. Danowscy od początku zafascynowani byli nurtem szkół waldorfskich. Bliskie były im założenia pedagogiki Rudolfa Steinera, takie jak wspieranie wszechstronnego rozwoju dziecka, przywiązywanie dużej wagi do edukacji artystycznej oraz uczenia się poprzez praktyczne działanie, czy Marii Montessori – jak podążanie za dzieckiem . W Przygodzie nie ma ocen ani podręczników jest za to mnóstwo radości i pomysłów, których przysłowiowej „rejonówce” brak.

Przygoda to przede wszystkim magiczne miejsce – uroczy, drewniany domek, na granicy Bemowskiego lasu. Cicha, spokojna okolica, ulica po której raz na godzinę przejeżdża samochód! Już przy furtce zaskakuje i zachwyca mnie chłopiec, który… naprawia zniszczone schody! Ma profesjonalne narzędzia, cement, sam przygotowuje zaprawę. Jest na tym zadaniu bardzo skupiony, po chwili podbiega kolega, aby mu pomóc. Chłopaki wiedzą co trzeba zrobić. Wiedzą też, że jeśli oni tego nie zrobią – schody nie będą naprawione


Wewnątrz trwają zajęcia z eksperymentów. Tym razem dzieci, pod okiem Justyny eksperymentują z ciastem drożdżowym Powstają bułeczki, niektóre w bardzo oryginalnych kształtach W szkole jest przestrzeń wspólna, a także kilka mniejszych pomieszczeń. Służą one do pracy indywidualnej, kiedy nauczyciel ma czas dedykowany jednemu dziecku, spędzając czas nad czynnością, tematem, w którym dziecko szczególnie potrzebuje wsparcia. W szkole jest też kuchnia, piwnica pełna najróżniejszych skarbów oraz piękny, dostosowany do potrzeb dzieci i ich bezkresnej wyobraźni ogród.
Ale tymczasem oddajmy już głos założycielom Przygody

Elizo, Przemku, skąd pomysł na szkołę, dlaczego zdecydowaliście się ją założyć?
Przemek: Po dwudziestu latach bycia uczniem w różnych placówkach oświatowych – czy to ogólnokształcących, czy artystycznych, miałem poczucie, że duża część czasu, który tam spędziłem, to czas stracony. Dużo więcej uczyłem się samodzielnie. Samodzielny dobór tematów, które mnie interesowały, dowolna ilość czasu, jaką mogłem poświęcać na wybrane zagadnienia – to była zawsze dla mnie optymalna droga zdobywania wiedzy. Jednocześnie nie wszystko czym się interesowałem było spójne z tym czego oczekuje szkoła. Nauczyciele nie byli zainteresowani moimi innymi fascynacjami, zajmowali się tylko swoją wąską dziedziną. Miałem poczucie, że coś jet nie tak z tym, że wymagane jest ode mnie uczenie się rzeczy, które nie są mi potrzebne w danym momencie, a są ogólnie dostępne. Kiedy zacząłem zgłębiać tematykę tzw. antypedagogiki zrozumiałem wiele rzeczy, które intuicyjnie czułem jako dziecko czy nastolatek, ale nie potrafiłem tego nazwać. Kiedy sam zostałem rodzicem i posłałem swoje dzieci do systemu edukacji, pojawiło mi się w głowie pytanie – czy na pewno chcę powtórzyć to ze swoimi dziećmi, czy mam inne rozwiązanie?
Po latach pracy na uczelni artystycznej stwierdziłem, że metoda edukacji, która mi najbardziej odpowiada to metoda pracowni, tzn. masz przestrzeń w której możesz realizować swoje pomysły, jednocześnie towarzyszy ci mistrz-mentor, który może ci pomagać w rozwiązywaniu różnych problemów, naprowadza na odpowiedzi, ale nie daje ci gotowych rozwiązań. Zapragnąłem stworzyć placówkę dla dzieci, gdzie ten sposób pracy będzie dla nich dostępny.

Eliza: Moja ścieżka edukacyjna pomogła mi w przemyśleniu wielu kwestii. W 4 klasie zmieniłam elitarne warszawskie liceum na Szkolny Ośrodek Socjoterapii. Był moim wielkim marzeniem. To była szkoła przyjazna uczniom, nauczyciele interesowali się życiem uczniów, byli przyjaźnie nastawieni i dostępni. Po liceum skończyłam Akademię Pedagogiki Specjalnej i Akademię Sztuk Pięknych. Te doświadczenia również miały dla mnie ogromne znaczenie bo zobaczyłam, jak to jest pracować z mistrzem, w małych grupach, w indywidualnym toku nauczania.
Kiedy urodziły się moje dzieci , liczyłam jeszcze na to , że system edukacji jest na tyle pojemny że spokojnie się w nim odnajdziemy. Rzeczywistość okazała się inna. Poczułam chęć by zgłębiać tematy rodzicielstwa bliskości, edukacji alternatywnej. W końcu zaczęłam inicjować spotkania tzw. „unschoolingowe” na Bemowie. To był zaczątek naszej szkoły. Ja i Przemek od zawsze marzyliśmy o prowadzeniu placówki dla dzieci (a znamy się już 24 lata ;), miejsca związanego z kulturą, edukacją i przyrodą. No i w końcu powstała Przygoda.

Skąd czerpiecie inspiracje do tworzenia Waszej szkoły?
P: Czerpię z książek opisujących różne rozwiązania edukacyjne, opisujące historie i sposoby działania innych placówek, ze spotkań i zjazdów z ludźmi działającymi w tym nurcie (OSEA, EUDEC), z własnych doświadczeń na różnych szczeblach i w różnych rolach w systemie edukacji.

E: Dzisiejsze życie, szczególnie w takim dużym stołecznym mieście jak Warszawa jest mocno oderwane od natury. system edukacji proponuje naszym dzieciom szkolę, gdzie spędzają one czas w dużej mierze w niespójnie ze swoją naturą. Uczą się w sposób dość jednostajny- siedząc w ławkach i przyswajając wiedzę podawaną przez nauczyciela. Wiele czytam na ten temat i widzę, ze jest coraz więcej badań mówiących o tym, że taki model nauki jest przestarzały. Dlatego inspirują mnie materiały mówiące o tym, jak można uczyć dzieci inaczej. Myślę o edukacji w przyrodzie, w ruchu, wykorzystującej dostępne możliwości jak multimedia czy warsztaty oraz wydarzenia które oferują okoliczne placówki (muzea, galerie, centra kultury itp).

Czego chcielibyście uczyć dzieci w Waszej szkole?
P: Chciałbym aby dzieci mogły się uczyć w naszej szkole tego czego same zapragną i w taki sposób jaki najbardziej odpowiada ich potrzebom.

E: Ważna jest też podstawa programowa, aby dzieci bez problemu zdawały obowiązkowe egzaminy. Chcemy ich uczyć umiejętności uczenia się, zdobywania wiedzy, czerpania z otaczającego świata. Uczymy ich relacji społecznych, Dajemy przestrzeń na wspólne i samodzielne rozwiązywanie konfliktów ze sobą, staramy się nauczyć ich jak bezpiecznie mogą ze sobą przebywać, bawić się i rozwijać.

Co czujecie, że jest największą wartością waszej szkoły?
P: Dla mnie taką wartością jest jej mikroklimat, to co nazywam „duchem naszej szkoły”. To miejsce wyjątkowe. Dotyczy to wielu aspektów – zarówno miejsca, jak i społeczności dziecięcej, tego jak ona dojrzewa.

Jak widzicie Waszą szkołę za 5 lat?
E: Będziemy rośli razem z naszymi uczniami. Dorastamy wraz z kolejnymi trudnościami, które udaje nam się pokonać, wraz z doświadczeniem. Zmieniamy się pod wpływem tych doświadczeń, wiedzy i wraz z potrzebami dzieci. Staramy się dopasowywać strategie edukacyjne i wychowawcze pod naszych wychowanków.

D: Liczę na to, że w ciągu tych najbliższych lat, wzrośnie świadomość wolnościowa w dorosłych pokoleniach. I tak mam poczucie, że Polacy mają w sobie dużo samosterowności, niestety nieco pokiereszowanej przez trudne doświadczenia XX w. Liczę na to, że pokolenie odwilży, czyli dzieci urodzonych już w Wolnej Polsce, kiedy samo zacznie mieć dzieci to całkowicie zmieni spojrzenie na to jak można funkcjonować edukacyjnie i wychowawczo.

Wolna Szkoła Przygoda należy również do grannowego Klubu Gier Planszowych! Co nie dziwi mnie zupełnie, wiedząc jak wiele czasu w Przygodzie dzieci spędzają podczas grania w gry planszowe. Z pewnością raz, a czasem kilka razy dziennie. Gry planszowe to dla nich codzienność i okazja do nabycia nowych umiejętności, a także utrwalania tych już nabytych. Czy Wasza podstawówka, przedszkole, świetlica, biblioteka należy już do naszego Klubu? Jeśli nie to serdecznie zapraszamy Was do wysłania zgłoszenia!

W pakiecie startowym otrzymacie od nas 3 gry oraz pakiet gadżetów. Członków naszego klubu zachęcamy do organizowania turniejów, na które wysyłamy Wam trzy nagrody główne. Nasz klub liczy obecnie ponad 900 placówek zlokalizowanych w całej Polsce, a także poza jej granicami! Zajrzyjcie na naszą stronę internetową i dowiedzcie się jak łatwo można dołączyć do naszego klubu! Zapraszamy

Wakacyjna sielanka

Jak upływają Wam wakacje? Mam nadzieję, że nie pracujecie zbyt wiele, bo pogoda tego lata zdecydowanie nie sprzyja… Za to wszelkiego rodzaju aktywności i imprezy plenerowe mają się świetnie. Tak, dla mnie lato to czas, który mogłabym spędzać wyłącznie na świeżym powietrzu i myślę sobie, że szczególnie mocno potrzebują tego dzieci i młodzież. Rok szkolny, w ich odczuciu, trwa zdecydowanie za długo i trochę mają w tym racji. Dla prawidłowego rozwoju psychoruchowego młody człowiek potrzebuje swobody, możliwości doświadczania świata i dość nieograniczonej aktywności ruchowej. Z pewnością nie wszyscy zgodzą się z tym stwierdzeniem, ale ani przeciętna szkoła, ani przedszkole, w pełni nie zapewniają dzieciom tych ważnych aspektów rozwoju.

Dlatego dla mnie wakacje są jak akumulator.  Akumulator, który trzeba naładować do pełna, do granic możliwości. W duchu bardzo się cieszę obserwując dzieci spacerujące po lesie, młodzież pędzącą na rowerach, czy wędrującą po górach z wielkimi plecakami. Niech się męczą, powłóczą nogami, narzekają, że im ciężko! Ten wakacyjny wysiłek w roku szkolnym zaprocentuje. Lepiej dotlenione będą spokojniej spały, łatwiej się wysypiały, zwiększona masa mięśniowa pozwoli im być bardziej odpornymi na wysiłek. Będąc nad polskim morzem dostaną sporą dawkę jodu, który wzmocni ich układ odpornościowy.

Idealnie byłoby spędzić większość wakacji poza miastem. Ba! Wręcz nawet całe! Tak, w wakacje szczególnie mocno zazdroszczę osobom, które mieszkają na wsi, na obszarach, gdzie daleko jest nawet do najbliższego sklepu. Tam da się odetchnąć pełną piersią, usłyszeć własne myśli i zobaczyć w pełni rozgwieżdżone niebo.

A dzieci? Niech oddychają i robią co chcą to ich wolny czas, ich relaks. Nie próbujcie na siłę im tego czasu organizować, dajcie poprowadzić się ich wyobraźni, ich niezmierzonym pokładom kreatywności! Młodzieży należy się więcej swobody, niezależności, ale i młodsze dzieci pozostawione na świeżym powietrzu znajdą sobie zajęcie szybciej niż Wam się wydaje Życzę Wam takiego wspaniałego, wakacyjnego czasu. Pełnego spokoju, oddechu, natury, czasu na relacje i … nicniemuszenia

q1

Gry przedszkolaków

Zastanawialiście się kiedyś, czy przedszkolaki mogą zrobić grę? Mogą i to z całkiem niezłym efektem!
Podejrzeliśmy ostatnio efekty pewnej grupy przedszkolaków, które podczas zajęć dodatkowych tworzyli gry! Grupa pięciolatków spotykała się z panią na kreatywnych zajęciach. W związku z ograniczeniem obowiązku zerówki tylko dla sześciolatków, pięciolatki nie miały obowiązku przerabiania określonego programu. Tym samym miały czas na kreatywną zabawę i twórcze zajęcia. Stąd powstał pomysł na tworzenie gier planszowych. Inspiracje czerpali z przeczytanych książek, zajęć przedszkolnych lub przeprowadzanych projektów w grupie. Czasem wenę czerpali z obserwowania innych gier i zabawek w grupie.

Gra Kosmos to przykład ściganki. Dzieci ułożyły wiele zadań, które stanowią poszczególne pola gry. Niektóre z nich są promujące, inne stanowią rodzaj kary. Przy okazji tworzenia gry przedszkolaki poznały wiele pojęć, nazw własnych. Świat kosmosu stał się im bliższy i bardziej przystępny. Część dzieci pierwszy raz miała szansę odkryć, że istnieją inne planety, dowiedzieć się co lata w przestrzeni kosmicznej oraz kto i kiedy pierwszy raz poleciał na księżyc!

Kolejnym pomysłem była gra Potwory. Tu na każdym polu narysowany został inny potwór, było ich naprawdę sporo Każdy potwór miał inne cechy szczególne, był mniej lub bardziej straszny, miał mniej lub więcej siły. Niektóre z potworów posiadały wyjątkowe umiejętności, za które można było zdobyć dodatkowe punkty. Jeden potwór potrafił śpiewać operowo, inny skakać na jednej nodze, jeszcze inny potrafił upiec ciasto

Miłym zaskoczeniem było wykorzystanie przez przedszkolaki zwierzątek z naszego Superfarmera! Dzieci wspólnie z opiekunem miały powycinane elementy, które użyły do bardzo ciekawej gry Zbieranie zwierzątZa pomocą kubeczka i niebieskiej farby dzieci stworzyły planszę. Na niektórych polach należało ułożyć zwierzęta. Każdy otrzymał swój pionek i zgodnie z wyrzuconą na kostce ilością oczek poruszał się po planszy. Ruchy wykonywać można było w pionie, w poziomie oraz na skos. Każdy podejmował samodzielnie decyzję, którą stronę się poruszyć, aby było to dla niego najbardziej opłacalne. Czasem decyzja nie była łatwa, ponieważ za poszczególne zwierzęta można było otrzymać określoną ilość punktów.

A może Wy kiedyś sami stworzyliście grę? Może wykorzystaliście do niej elementy z grannowych gier?
Jeśli macie ochotę pochwalić się nimi, napiszcie do nas na blog@granna.pl
Najciekawsze pomysły opublikujemy na naszym blogu!

Premiera „Szukaj, szukaj”

Wczoraj w Warszawie świętowaliśmy zakończenie 4. edycji konkursu „Wymyśl grę zostań autorem Granny”.  Na uroczystej gali swoją premierę miała gra „Szukaj, szukaj”, która zwyciężyła w ubiegłorocznej edycji konkursu. Gra jest już dostępna w sprzedaży. Dołączyła do serii gier dla przedszkolaków Smok Obibok Poleca.

Do czwartej edycji konkursu zgłoszono 37 prac. Wszystkie z nich spełniały wymogi formalne. Nadesłane gry pozytywnie zaskoczyły nas swoim wyglądem, wykonaniem oraz motoryką. Niektóre zachwyciły swoją szatą graficzną. Do finału zakwalifikowaliśmy 6 prac, które naszym zdaniem najlepiej spełniały zadanie konkursowe:

  1. Batyskaf  autorstwa Pawła Nowaka
  2. Łatki  autorstwa Anny Kalbarczyk
  3. Nakarmić małpki  autorstwa Roberta Korzeniowskiego
  4. Pracowite pszczółki  autorstwa Krzysztofa Bielaka
  5. Strawa  autorstwa Doroty Czerwińskiej
  6. Zebranie w stawie  autorstwa Agata Kmiecik i Agnieszki Bugajskiej

Spośród finalistów wyłoniliśmy zwycięzców, którzy podczas wczorajszej gali przyjęli nagrody oraz wyróżnienia. Spotkanie poprowadziła nasza dyrektor działu promocji – Pani Bożena Michalska. Kilka słów do zgromadzonej publiczności skierowała również nasza Pani prezes Ewa Falkowska.

Finałowe pozycje przedstawił Pan Michał Herman, redaktor działu wydawniczego, który pokrótce opowiedział o grach dopuszczonych o finału. Przybliżył zgromadzonym gościom motorykę, pomysł i szczególne walory każdej z gier. Zaznaczył, że po raz kolejny w nadsyłanych pracach popularny był motyw nauki kolorów oraz stawu. Gry uczące kolorów, ćwiczą jedną z podstawowych umiejętności nabywanych dzieci 3-4 letnich. Natomiast temat stawu z jakiegoś niesprecyzowanego powodu, kolejny już rok, często stanowi inspirację dla twórców gier planszowych

Pierwszą przyznanym wyróżnieniem była nagroda „Złote rączki”, które otrzymała Pani Dorota Czerwińska za grę „(S)trawa”.  Dyrektor artystyczny Pani Dorota Woyke wręczając nagrodę laureatce nie kryła zachwytu nad pieczołowitością wykonanej gry, oryginalnym pomysłem i talentem autorki.

Wyróżnienia w czwartej edycji konkursu „Wymyśl grę, zostań autorem Granny” otrzymały gry Nakarmić małpki Pana Roberta Korzeniowskiego, (S)trawa Pani Doroty Czerwińskiej oraz Zebranie w stawie Pani Agaty Kmiecik i Pani Agnieszki Bugajskiej.
Jury pod przewodnictwem Pani Prezes Ewy Falkowskiej przyznało dwie drugie nagrody. Otrzymały je gry Łatki Pani Anny Kalbarczyk oraz Pracowite pszczółki Pana Krzysztofa Bielaka.

Po raz pierwszy w historii naszego konkursu zwycięzcą został mężczyzna. Pan Paweł Nowak z rąk Pani Prezes Ewy Falkowskiej przyjął nagrodę główną za grę Batyskaf.

Na koniec uwieczniliśmy finalistów wraz z szanownym jury na wspólnym zdjęciu oraz zaprosiliśmy do wzięcia udziału w kolejnej, piątej już edycji konkursu „Wymyśl grę, zostań autorem Granny”.

Serdecznie dziękujemy uczestnikom konkursu, zaprzyjaźnionym dziennikarzom oraz blogerom za przybycie na to uroczyste spotkanie!

 

List do świętego Mikołaja

Temat na czasie Stąd też nasz blogowy wpis o listach do świętego Mikołaja. Ten zwyczaj, przekazywany z pokolenia na pokolenie, jest jednym z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa. Już samo pisanie tego listu było ogromnym przeżyciem. Czekaliśmy cały rok, aby wreszcie móc przelać na papier skrzętnie przechowywane w pamięci marzenia.
Najmłodsze pokolenie, nawet gdy zapomnicie, z pewnością przypomni Wam, że listy nie zostały jeszcze napisane!

images

Chciałam dziś kilka słów o tym jak zabrać się do takiego wspólnego pisania listu

  • Przygotujcie otoczenie. Oczyśćcie stół lub biurko, gdzie zamierzacie pisać list.  Ma być pięknie! Przecież właśnie piszecie list do świętego! Pomożecie tym dziecku dostrzec,  że jest to ważny moment, że to jest czas tylko dla Was, teraz nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Teraz jest chwila na wypowiedzenie swoich marzeń.
  • Wymyślcie układ listu, od czego zaczniecie, co dziecko chciałoby opisać w liście, może w końcowym fragmencie listu złożycie życzenia świętemu Mikołajowi, zapytacie o jego marzenia? Pewnie niektóre dzieci ze zdziwieniem zareagują na taką propozycję, ale nie obawiajcie się To może być początek do bardzo ciekawej rozmowy! Skoro my mamy marzenia, to czemu święty Mikołaj nie mógłby ich mieć? Jakie On może mieć marzenia?
  • Postarajcie się nakierować młodego człowieka, aby to co piszecie, było rzeczywiście listem, a nie listą przedmiotów… Czasem dziecko tak bardzo chce szybko wypowiedzieć wszystkie swoje pragnienia, że jednym tchem opisuje pożądane przedmioty.
  • Spróbujecie zachęcić je, aby każdemu ze swoich marzeń poświęciło chwilę, opowiedziało o nim, dlaczego jest ono dla niego ważne, jak chciałoby się nim bawić. To pomoże zauważyć, że poza „ja chcę” jest w jego wnętrzu znacznie więcej

” Bardzo chciałbym, abyś przyniósł mi zestaw pieczątek. Potrzebne mi są one, aby wymyślać zadania i zagadki dla moich braci. Zwykle, gdy wrócę ze szkoły zapraszam moich młodszych braci do pokoju i bawimy się w szkołę. Ja jestem nauczycielem, a oni uczniami.”

Na koniec jest czas na zaadresowanie i ozdobienie koperty. Ozdobienie? A no tak Wiem, że zwykle kopert nie zdobimy, ale… to przecież bardzo wyjątkowy list!!!
A gdy już będzie gotowy koniecznie wybierzcie się wspólnie na pocztę. Może młody człowiek będzie miał odwagę sam kupić w okienku bilet, wesprzyjcie go w tym
No i ten ostatni moment, kiedy list wpada do ogromnej, czerwonej skrzynki na listy. Wielka nadzieja, wielkie emocje…

adwent

Warsztat Wielkanocny

Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami. Już tylko kilka dni dzieli nas od Niedzieli Palmowej. Z pewnością w każdym domu, którego mieszkańcami są dzieci, pojawiają się pomysły na wielkanocne ozdoby, dekoracje, malowanie jajek i inne artystyczne aktywności.
Stąd też dziś, aby podsunąć pomysł na zaspokojenie potrzeb małych artystów, kilka słów o naszym Warsztacie Wielkanocnym.

Jest to propozycja dla dzieci w wieku 4-10 lat, polegająca na tworzeniu świątecznych dekoracji.(Pamiętacie? Podobne dekoracje tworzyliśmy przed Świętami Bożego Narodzenia)
W pudełku znajdziecie, zawieszki, naklejki, szablony oraz kolorowanki. Przy pomocy artykułów plastycznych i małych naklejanych elementów dziecko może bawić się, tworząc kolorowe świąteczne ozdoby. Po wyjęciu ozdób, otrzymacie gotowe szablony do odrysowania kolejnych jajek, baranków i kurczaków.

Warsztat Wielkanocny jest pomocą edukacyjną  rozwijającą motorykę małą u dzieci, a także ćwiczącą precyzję oraz koordynację wzrokowo-ruchową. Dzieciaki bardzo szybko wciągają się w zabawę, a rodzic zyskuje czas, na kontynuowanie przedświątecznych przygotowań. No bo która Pani domu nie ucieszyłaby się z dodatkowego czasu na  umycie okien, upieczenie wielkanocnych bab, udekorowanie mazurków i wykonanie wielu innych czynności…

Dając dzieciom możliwość wykonania wielkanocnych dekoracji, pozwolicie im włączyć się w przygotowania świąteczne. Dzieciaki będą czuły się potrzebne, że ich praca jest równie ważna jak zagniatanie drożdżowego ciasta, czy kręcenie sera na sernik
Stworzycie wspaniałą drużynę szykującą Wasz dom na te szczególne dni, kiedy odpoczywając w spokoju spędzicie razem świąteczny czas.

Walentynkowy konkurs

Dziś mamy dla Was walentynkowy konkurs!

Dzień św.Walentego, patrona zakochanych, już za kilka dni, macie czas, aby wspólnie z ukochaną osobą porozmawiać, zastanowić się dlaczego lubicie razem grać w gry, czemu taka forma spędzania czasu jest dla Was ważna, cenna.

love

Zadanie konkursowe
Napiszcie nam czemu lubicie wspólnie grać w gry, w jaką grę, nie koniecznie firmy Granna ;) , najbardziej lubicie grać ze swoją ukochaną osobą i dlaczego akurat ta gra jest Waszą ulubioną

Swoje odpowiedzi umieszczajcie w komentarzach pod wpisem.
Najciekawsze opisy nagrodzimy! Do wygrania trzy gry Motto oraz trzy bony o wartości 30zł do naszego sklepu internetowego.

Na Wasze zgłoszenia konkursowe czekamy do 13 lutego, do godz.23:59.

Wyniki na blogu, w Walentynki, w samo południe!

 

Słodkości

Nie wiem czy wiecie, ale wśród grannowych propozycji mamy również coś na tłusty czwartek

Nie są to co prawda oblane lukrem pączki czy oprószone pudrem faworki . Nasze słodkości nie zawierają kalorii, choć są bardzo słodziutkie, a na ich widok nie jednemu graczowi ślinka cieknie

Nasz pomysł na karnawałowe słodkości to Muffinki!

Czytaj dalej Słodkości

Premiera gry Sadzimy las

Uroczysta gala rozstrzygnięcia trzeciej edycji konkursu „Wymyśl grę, zostań autorem Granny” już za nami. Emocje opadły, laureaci rozjechali się w Polskę, czas opowiedzieć o tym jak było.

Spotkanie prowadziła Pani Bożena Michalska, dyrektor ds. promocji w firmie Granna.
Już na samym wstępie nie mogło zabraknąć przypomnienia historii konkursu oraz dotychczasowych laureatów: gier Kółka i Spółka oraz Sadzimy las.

Czytaj dalej Premiera gry Sadzimy las

„Wymyśl grę, zostań autorem Granny”

Kolejny, trzeci już raz Granna  Sp. z o. o. zorganizowała konkurs „Wymyśl grę, zostań autorem Granny”.
Patronami konkursu zostali miesięcznik „Przedszkolne ABC” oraz telewizja ABC.
Konkurs adresowany był do nauczycieli, psychologów oraz pedagogów pracujących z dziećmi w wieku przedszkolnym oraz dla studentów wychowania przedszkolnego.
KONKURS_na_gre_2015_logo

Zadaniem konkursowym było wymyślenie gry planszowej dla dzieci w przedziale wiekowym 3-6 lat oraz wysłanie jej do siedziby firmy w formie przestrzennej makiety, wraz z załączonym opisem oraz instrukcją gry. Czytaj dalej „Wymyśl grę, zostań autorem Granny”