Archiwa kategorii: Wiek

Turniej Superfarmera 2017

Pozostajemy w temacie Superfarmera A to dlatego, że w zeszłym tygodniu w Wawszawie odbył się kolejny już Ogólnopolski Turniej Superfarmera! Jak w poprzednich latach, tym razem również spotkaliśmy się w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Na turniej przyjechało ponad 120 dzieci z całej Polski. To najlepsi gracze w Superfarmera, wybrani ze swoich szkół. Niektórzy opowiadali nam, że wstali o 4 nad ranem, aby dojechać do Warszawy na turniej!
Rozpoczęliśmy częścią oficjalną, podczas której zgromadzonych gości powitali Pani Ewa Falkowska – prezes firmy Granna, Pani Bożena Michalska, dyrektor działu promocji oraz dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego – Pan Jan Ołdakowski. Następnie Pan Michał Stajszczak – autor gry Rancho – opowiadał o swojej wyprawie do Kopenhagi, gdzie rozsławiał historię Superfarmera!

No i nadszedł ten wyczekiwany przez młodych gości moment – losowania stolików Tłum osaczył sędziego głównego, który trzymał pudełko z numerkami!

Turniej stanowiły dwie rundy, po 3 gry w każdej. W sumie każdy uczestnik turnieju zagrał sześć partii Superfarmera. Po każdej rundzie podliczano punkty, a finalistami zostało czterech uczestników, którzy w sumie zdobyli najwięcej punktów.

Jak co roku zaprosiliśmy uczestników do przebrania się za postacie z Superfarmera. W tym roku wyjątkowo dużo dzieci skorzystało z tej możliwości.  Byli farmerzy i farmerki, a także różne hodowlane zwierzątka :)A my szukaliśmy najpiękniejszych przebrań, aby po zakończonych rozgrywkach wręczyć nagrody!

W tym czasie dzielna ekipa podliczała punkty i po kilkunastu minutach poznaliśmy finalistów! Chwilkę czasu czekaliśmy, aż niektórzy wrócą ze zwiedzania Muzeum i już mogliśmy rozpoczynać finałową rozgrywkę. Walka trwała całkiem długo i była mocno emocjonująca!

Na koniec pozostało nagrodzić zwycięzców turnieju, a także podziękować Panu Sławkowi Wiechowskiemu oraz całej ekipie Pionkolandii, którzy dzielnie sędziowali, wspierali i pomagali uczestnikom turnieju.  Ci młodzi ludzie już kolejny raz okazali się wielką pomocą dla nas. Wspaniale sprawdzali się w kontakcie z młodszymi kolegami – uczestnikami turnieju! Brawo!

Superfarmer ma 20 lat!

Nasz Superfarmer obchodzi swoje okrągłe urodziny! Obchodzimy jego dwudziestolecie i z tej okazji chcieliśmy dziś przybliżyć Wam historię tej gry. Superfarmera znają chyba wszyscy, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich gier na świecie. Jednak niewielu wie jakie były jej początki, kiedy, przez kogo i dlaczego została wymyślona…

sfdlugi

Autorem gry jest Karol Borsuk – wybitny polski matematyk, urodzony w Warszawie w 1905 roku. Był jednym z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej. Wykładał na Uniwersytecie Warszawskim prowadząc pracę dydaktyczną i naukową. Gdy podczas okupacji niemieckiej Uniwersytet został zamknięty, profesor musiał znaleźć źródło utrzymania rodziny. I tym samym, w celach zarobkowych powstała gra Hodowla zwierzątek. Zestawy elementów, domowymi zasobami przygotowywała żona pana Karola – pani Zofia Borsukowa. Autorką rysunków zwierząt była pani Joanna Śliwicka. Hodowla zwierzątek zyskiwała ogromną popularność, najpierw w kręgu rodziny i znajomych, a następnie wśród obcych osób. Cieszyła zarówno dzieci jak i starsze pokolenia.

Wszystkie oryginalnie wyprodukowane egzemplarze spłonęły w czasie powstania warszawskiego . Szczęśliwie, po wojnie, pod Warszawą odnalazł się jeden ocalały egzemplarz gry, który powrócił do rodziny Państwa Borsuków.

I tu dochodzimy do ważnego momentu Był rok 1997. W 15 rocznicę śmierci męża i w 90 rocznicę urodzin, z inicjatywy Pani Zofii Borsukowej gra Hodowla zwierzątek została wznowiona i wydana pod nazwą Superfarmer przez wydawnictwo Granna.  Gra już na początku sprzedaży okazała się hitem i od tego czasu Superfarmer jest flagowym produktem naszej firmy, z czego jesteśmy niezmiernie dumni!

Z biegiem czasu do wersji podstawowej, dołączyły inne, a także cała rodzina superfarmera. Obecnie w naszej ofercie znajdziecie podróżną wersję Superfarmerawydanie de lux, edycję limitowaną z borsukiem oraz Superfarmer z Rancha, Ufo farmer i Rancho.

 

Środowisko nauczycieli i wychowawców również dostrzegło wyjątkowość i walory edukacyjne gry Superfarmer. Gra okazała się tak lubiana przez uczniów, że w szkołach zaczęły powstawać kluby gier planszowych, kluby superfarmera. Z tego względu już od kilku lat w Warszawie odbywa się Ogólnopolski Finał Turnieju gry w Superfarmera. Najbliższy odbędzie się już w przyszłym tygodniu, a o zeszłorocznym finale możecie poczytać na naszym blogu.

A naszego Superfarmera znajdziecie już prawie na całym świecie! Gra wydawana jest w ponad dwudziestu wersjach językowych. Nie zdziwcie się więc, gdy idąc ulicą Barcelony, Paryża, Waszyngtonu, Rio de Janeiro, Pekinu, Seulu czy Manili zobaczycie na witrynie sklepowej właśnie naszego Farmera

mapa_wersja 19-07-2016_bez ramki_PL_RGB

A jeszcze na koniec niespodzianka!!! Z okazji 20 urodzin Superfarmera w naszym sklepie internetowym kupicie wszystkie produkty z rodziny farmera w specjalnej cenie. Z kodem rabatowym superfarmer20lat otrzymacie 20% rabat! Ważny jest od dziś do 13 czerwca, do końca dnia.

Cukierki na Dzień Dziecka

Nie wiem jak Wam, ale mi nie tyle słodycze w ogóle, jak właśnie cukierki kojarzą się z dziećmi Te szeleszczące, błyszczące opakowania powodują, że w oczach dziecka pojawia się „to coś”, czego u dorosłego dostrzec nam się raczej nigdy nie uda…

Stąd właśnie dziś, mimo, że jako rodzic, jestem zagorzałą przeciwniczką cukierków, napiszę Wam o naszej przesłodzonej nowości Nie mogło być inaczej, gra w zasadzie bezdyskusyjnie otrzymała tytuł „Cukierki”!
Nasze Cukierki to sympatyczna gra dla graczy od 5 lat, w którą zagrać możecie w 2-5 osób. Partia trwa ok 20 minut, jednak nic nie szkodzi na przeszkodzie urządzić rewanż

Poza cukierkami w grze znajdziecie też ciasteczka i cukrowe lizaki, totalne szaleństwo! Cukierki składają się z dwóch identycznych połówek; znajdziecie ich cztery smaki: truskawkowy, miętowy, cytrynowy i piankowy. Cukrowego lizaka trudniej ułożyć – jest niesymetryczny, ale jak już się uda to gwarantuje to dodatkowe punkty. Natomiast ułożenie ciasteczka zapewnia graczowi dodatkowy ruch.

Słodyczowe kafelki układamy na stole  według wzoru tak, aby obrazki nie były widoczne. Z pozostałych elementów każdy gracz wybiera trzy i zapoznaje się z widniejącymi na nich obrazkami, nie pokazując ich innym graczom.  Następnie kafelki zostają odsłonięte i gracze kolejno próbują dokładać pojedyncze kafelki. Dołożony kafelek zostaje zaakceptowany, jeśli przynajmniej jedna połówka spośród słodkości będzie pasująca.

Gra posiada również wariant zaawansowany, dla większych łasuchów Tutaj poza podstawowymi zasadami gracze układają ścianę cukierków z kafelków zdobywanych w kolejnych turach. Tutaj zasady są już bardziej surowe, bowiem wszystkie cukierku muszą pasować do siebie.

IMG_47101

Celem gry jest uzbieranie jak największej liczby punktów. Za każdy zdobyty kafelek gracz dostaje 1 punkt, a za żeton specjalny (przyznawany na ułożenie cukrowego lizaka) 2 punkty. Gra kończy się, gdy wszystkie kafelki zostaną ułożone, lub w zbiorach graczy pozostaną tylko te, których nie można już dołożyć.

Życzymy Wam, abyście dziś choć przez chwilę poczuli się dziećmi

Pogodnego i radosnego Dnia Dziecka dla wszystkich!

Targi Książki 2017

Wielkie święto książek już za nami! To były cztery szalenie intensywne dni, zarówno dla wystawców jak i dla zwiedzających. Warszawskie Targi Książki, to impreza z wielkim rozmachem, ciesząca się ogromnym zainteresowaniem młodszych i starszych czytelników. Podobnie jak w latach ubiegłych, na targach spotkać można było matki z niemowlętami w chustach, pary trzymających się za ręce staruszków i całe klasy szkolnej młodzieży.

wtk2017

Na naszym stoisku dostępna była praktycznie cała oferta, którą odwiedzający nabyć mogli w bardzo atrakcyjnych cenach. Nie zabrakło też naszych kolorowych gadżetów, które rozchodziły się jak świeże bułeczki: linijki, zakładki, kupony rabatowe do naszego sklepu, a nade wszystko korony

Buzia sama uśmiechała się na widok grup młodzieży w koronach, albo nastolatek robiących tłum przed Panem Wojciechem Cejrowskim podpisującym swoje książki

Gościem honorowym tej edycji targów były Niemcy.  Program był bogaty i dostosowany do czytelników w różnym wieku. Czytano książki w języku naszych sąsiadów, były spotkania z niemieckim i autorami. Wśród książek można było odnaleźć również polskie bestsellery

Wśród stoisk spotkać można było wystawców wszystkim dobrze znanych, z wieloletnią tradycją, ale również zupełnie nowe wydawnictwa, nieznane dotąd na polskim rynku. Jednym z nich z pewnością jest Squla! To platforma edukacyjna dla dzieci, która niedawno pojawiła się w Polsce. Warto dodać, że to właśnie Granna jest wydawcą ich materialnych pomocy!

Na targach najmłodsi znaleźć mogli książki ze swoimi ulubionymi bohaterami. Ciekawym było obserwować reakcje poszczególnych rodzin, dzieci na dobrze znane, a także zupełnie nowe, urokliwe pozycje.

Był też czas na relaks i odpoczynek. Można było odpocząć na leżaku przy dobrej książce lub potańczyć w rytm ulubionej muzyki

A na naszym stoisku pracy nie zabrakło Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili i mamy nadzieję, że Wy też dobrze się bawiliście!

Wspominając wakacje

Niedawno któreś z dzieci podczas śniadania zapytało „kiedy wreszcie pojedziemy na wakacje?”. Musieliśmy jakoś sprytnie wybrnąć, aby nie obciążyć malucha stwierdzeniem, że to jeszcze dwa miesiące, co jak wiemy małemu człowiekowi wydaje się wiecznością…
Poza tym pogoda ostatnio nie nastrajała optymizmem, więc tym bardziej wakacje wydawały się wszystkim bardzo odległe…

I tak właśnie myśląc o minionych wakacjach wpadłam na pewien pomysł… Skoro maluchy tak dobrze wspominają wakacje, to może spróbujemy wspólnie nazwać to, co szczególnie zapadło nam w pamięci. A przy okazji… poćwiczymy literki

IMG_46031

Nasza przedwakacyjna zabawa polegała na tym, aby na wylosowaną literkę odszukać rzecz, zdarzenie, miejsce, osobę, która kojarzy nam się z wakacjami. Do losowania literek użyliśmy naszego Memo A-Ż – zabawy z alfabetem . Wszystkie elementy ułożyliśmy w pudełku obrazkami do dołu tak, aby literki nie były widoczne.

Dzieci kolejno wyciągały kartoniki z pudełka, a następnie wymyślały hasła na wylosowaną literkę. Zastanawialiśmy się również co można spotkać zimą, a co latem. Czego używamy gdy jest ciepło, a czego kiedy jest zimno.

Ze starszakami możecie grać w Memo na kilka sposobów. My dziś wykorzystaliśmy je do swobodnej zabawy, do rozmowy i doskonalenia słownictwa

Gry planszowe w terapii

Dziś, specjalnie dla Was kolejny wywiad Tym razem dotkniemy bardzo ważnego tematu. Wspólnie z terapeutą zastanowimy się nad możliwością wykorzystania gier planszowych w terapii dziecięcej.
Witaj Kasiu! Bardzo cieszę się, że zgodziłaś się porozmawiać o swoich doświadczeniach! Opowiedz proszę, czy gry planszowe można wykorzystać w terapii? Czy to jest takie oczywiste?
Dla mnie tak Właściwie nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Prowadzę różnego rodzaju terapie: logopedyczną, pedagogiczną, integracji sensorycznej i na każdej z nich używam tego typu gier. Czasem je modyfikuję, żeby lepiej dostosować do potrzeb i możliwości danego dziecka. Powiększam obrazki, laminuję, oznaczam piktogramami, tworzę sekwencje, memo lub lotto.

W czym gry są Ci pomocne podczas prowadzenia zajęć terapeutycznych?
Gry mają walory edukacyjne, społeczne, ale również motywacyjne i terapeutyczne. Jeśli dziecko jest zafascynowane jakąś grą planszową, a nie bardzo chce pracować na zajęciach, to gra jest dla niego pewnego rodzaju motywatorem do wykonania danego ćwiczenia lub całej serii zadań. Oczywiście gramy wtedy pod koniec zajęć Jeśli dziecko ma trudności z przestrzeganiem zasad, to zwykła „ściganka” będzie wspomagać kształtowanie takich umiejętności. Im prostsze reguły, tym łatwiej będzie je przestrzegać.

To może porozmawiajmy o konkretach, jak to wygląda w przypadku terapii logopedycznej?
Obecnie na rynku jest bardzo dużo gier logopedycznych do utrwalania artykulacji głosek. Są różnego rodzaje mema, lotta, gry ściganki, karty. Każdy znajdzie dla siebie coś fajnego;) Uatrakcyjniają one żmudne, częste powtarzanie tych samych sylab, wyrazów, fraz czy zdań. Kiedy dziecko gra po prostu świetnie się bawi i nie czuje, że ćwiczy.
Ale terapia logopedyczna to nie jest wyłącznie praca nad artykulacją. Podczas zajęć kształtuje się szereg innych umiejętności. Dla mnie jedną z bazowych rzeczy jest komunikacja. Nie każdy zdaje sobie sprawę jak ważna jest naprzemienność działań (raz ja, raz ty). To podstawa do rozmowy, do dialogowania. A jak najprzyjemniej uczyć się naprzemienności? Na grach planszowych oczywiście

Innym ważnym aspektem terapii logopedycznej jest kształtowanie kompetencji językowych. Często rozwijam tę sferę z wykorzystaniem różnorodnych gier. Każda z nich ma jakieś obrazki, które można pokazać, nazwać, opisać lub zakryć. W ten sposób poszerzamy zakres słownictwa, kształtujemy umiejętności wypowiadania się, uczymy fleksji. Np. mamy 6 obrazków. Dziecko może pokazać nazwany przeze mnie przedmiot lub nazwać je samemu. Może ułożyć te obrazki według usłyszanego wzorca (ćwiczenie pamięci słuchowej). Może powiedzieć, który obrazek zginął („czego nie ma?” misia), podać liczbę mnogą (misie). Może stworzyć zdanie z wylosowanym obrazkiem itd. itd. Te same elementy można wykorzystać na bardzo wielu płaszczyznach.Nie zapominajmy też o grach słuchowych doskonalących percepcję słuchową, które często są stosowane podczas zajęć logopedycznych.

A jak wykorzystujesz gry w terapii integracji sensorycznej? To już nie jest takie oczywiste. Wiele osób postrzega terapię integracji sensorycznej jako ćwiczenia gimnastyczne, doskonalące głównie dużą motorykę, a jednak chyba jest inaczej, prawda?
Terapia integracji sensorycznej nie jest kolejną gimnastyczką. Owszem wykonuje się bardzo dużo ćwiczeń ruchowych, ale ich celem jest dostarczenie w sposób kontrolowany odpowiedniej ilości bodźców sensorycznych. Podczas zajęć jest dużo stymulacji przedsionkowych (ćwiczenia z wykorzystaniem huśtawek, beczki, deski rotacyjnej), proprioceptywnych (np. przeciskanie się przez maglownicę, tunel sensoryczny), dotykowych (masaże, zabawy ziarnami, fakturami). A także stymulacji wzrokowych, słuchowych, węchowych i smakowych.

Gry nie są w tej terapii wiodące, lecz z powodzeniem ją wspomagają. Ja najczęściej korzystam z gier dotykowych (lotta, mema, domina, woreczki z kształtami do rozpoznawania np. Grannowy Kot w worku). Są gry stymulujące zmysł węchu (Nos w nos), czy usprawniające motorykę małą (nawlekanki, przeplatanki). Można się nimi bawić siedząc na dużej huśtawce, leżąc na fasolce rehabilitacyjnej. Można wrzucić jako element do toru przeszkód, lub po prostu wykorzystać jako zabawę na koniec zajęć.

A czy Twoje dzieci lubią zmienność gier, czy wolą „do znudzenia” grać w tą samą?W dużej mierze zależy to od dziecka. Są takie, które cały czas mogłyby bawić się w tą sama grę i takie, które po jednym zagraniu już się nią nudzą. Czasem jest to kwestia rodzaju zaburzenia. Zdarza się, że dziecko fiksuje się na jednej grze i ma trudności ze zmianą. Wtedy mogą pojawić się zachowania trudne, gdy gra „zniknie” z planu zajęć. Jest też grupa dzieci, które tak bardzo cieszą się nowo nabytą umiejętnością, że chcą się nią nasycić i wciąż grają i grają w to samo.

 

Czy są jakieś formy zabawy lub gier, które po terapii zalecasz do kontynuowania zabawy w domu?
Tak, rodzice często pytają mnie jak mogą wspomóc terapię na terenie domu. Polecam wówczas gry, które utrwalają nabyte przez dziecko umiejętności, ćwiczą wybrane głoski. Jest to zdecydowanie przyjemniejszy sposób na „odrabianie pracy domowej”. Oczywiście gra nie jest jedynym zaleceniem.

Czy dzieci nie odbierają tego jako przedłużenie terapii w domu?
Nie, jeśli jest to ich ulubiona gra planszowa. Często konstruuję na zajęciach z dziećmi ich własne gry, które zabierają potem do domu. Mam wtedy pewność, że dziecko – współautor projektu będzie chciało, wielokrotnie zagrać ze wszystkimi członkami rodziny;)

A jak to jest u Ciebie? Czy gry kojarzą Ci się już tylko z pracą, czy w czasie wolnym też masz chęć i możliwość zagrać w grę z najbliższymi?
No tak… ciężki temat… Był taki czas, kiedy moje dzieci chciały grać w to samo, co dzieci w przedszkolu i czasem czułam się w domu jak w pracy. A to wcale nie było przyjemne. Teraz już nie mam tego problemu, dzieci są starsze, a gry bardziej urozmaicone. Czasem jednak łapię się na tym, że grając z własnymi dziećmi zastanawiam się jak mogłabym tą grę wykorzystać na terapii.

A masz jakieś swoje ulubione gry?
Moją niezmiennie ulubioną od wielu lat grą są Patyczaki! Można je wykorzystać do liczenia, różnicowania, do nauki kolorów, tworzenia sekwencji, układania wzorów, do wkładania w małe otwory itd.itd. Ja używam plastikowej wersji, która jest niezniszczalna – moje patyczaki mają ponad piętnaście lat.

Bardzo też lubię Zagadki Smoka Obiboka. Często wykorzystuję je w terapii logopedycznej. Jeśli rozmawiamy np. o zoo, to wybieram karty ze zwierzątkami. Jeśli ćwiczę artykulację, np. głoski szumiące to wybieram karty z sz, ż, cz, dż. W zależności o tego na jakim poziomie jest dziecko, może nazwać te obrazki, albo opowiedzieć o nich coś więcej, może odgadnąć zagadkę, albo ją stworzyć Lubię również Smart Games szczególnie Auta i Camelot.
Mam jeszcze taką słabość, że nigdy nie wyrzucam oryginalnych tekturek, w które zapakowane są elementy. Gro dzieci uwielbia je wciskać i wyciskać.

Bardzo dziękuję za sporą dawkę cennych inspiracji i życzę kolejnych twórczych pomysłów i zachwyconych dzieci wychodzących z Twoich zajęć! 

Katarzyna Malinowska – Burchardt – logopeda, terapeuta integracji sensorycznej, Kasia MBoligofrenopedagog, pedagog-terapeuta. Kształciła się m.in. w Wyższej Szkole Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej – Pedagogika Specjalna; Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskej – Podyplomowe Studium Logopedii; Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej – Podyplomowe Studium Terapii Pedagogicznej.Ukończyła liczne kursy specjalistyczne, m.in. „Metoda Ruchu Rozwijającego bazującego na pracy Weroniki Sherborne I° i II°”, „Makaton. Program rozwoju komunikacji I° i II°”, „Terapia integracji sensorycznej w pracy z dzieckiem autystycznym”, „Zaburzenia integracji sensorycznej w ADHD”, „Smyko-multisensoryka”. Pracę zawodową z dziećmi rozpoczęła 18 lat temu. Obecnie pracuje w przedszkolu integracyjnym w Warszawie oraz z przedszkolu w Serocku. Prywatnie jest mamą dwóch dziewczynek.

Dzień i noc w dżungli

Dawno nie pisaliśmy dla Was o smartach, więc dziś nadrobimy
Może tę pozycję już znacie, może nie… Ostatnio z kilku względów mój zachwyt wzbudziła Dżungla! Dżungla to układanka logiczna z serii Smart Games. Przeznaczona jest dla graczy od 7 lat, jednak uwierzcie, że widziałam już niejednego sześciolatka, który wspaniale sobie z nią radził

W Dżungli znajdziecie dwie gry w jednej Czemu? Ponieważ dżungla w dzień i dżungla nocą to zupełnie inny świat…  Zwierzęta, które grasują nocą odpoczywają w dzień, a te które spały w nocy, polują za dnia. W naszej dżungli trzeba odnaleźć konkretne zwierzęta. W pudełku znajdziecie dwie książeczki: do zadań dziennych i do zadań nocnych. Elementy są uniwersalne: po jednej stronie dzienne oblicze dżungli, po drugiej nocne. Za pomocą czterech elementów wykonacie wszystkie zadania zawarte w książeczkach. Jest ich 48, podobnie jak w pozostałych propozycjach serii Smart Games. Zadania podzielone są na cztery poziomy trudności: starter, junior, expert, master.

Dżungla to wspaniały patent na najbliższy świąteczny czas. Pewnie zdecydowana większość z Wam zapnie dzieci w fotelikach i spędzi z nimi przynajmniej godzinę, dwie w aucie. A z pewnością znajdą się i tacy, którzy odsiedzą w samochodach znacznie więcej czasu. Dobrze wiemy, że chwilami nie jest lekko…
Stąd właśnie pomysł na smarta! Dżungla sprawdzi się w tej konwencji doskonale: nie musicie nawet zabierać całego pudełka! Gra zmieści się w plastikowych planszach, które łączą się tworząc pudełko, a wewnątrz nich schowamy elementy i książeczki z zadaniami. Sprytna propozycja na podróż, doskonale zabijająca nudę!

Zajrzyjcie do naszego sklepu i sprawdźcie jakie promocje na Jarmarku Wielkanocnym przygotowali dla Was królik Filip i krowa Ela!

 

Przecinek i kropka

Uwaga miłośnicy książek dla dzieci! Zapraszamy Was serdecznie na wyjątkowe święto!
Przed nami pierwsze Targi Książki Dziecięcej Przecinek i Kropka.

przecinekikropka

W tym roku po raz pierwszy Przecinek i kropka to targi książki dziecięcej! Dwa dni czytaniaprzecinekikropka1 książek, spotkań z autorami, wykładów tematycznych, pokazów filmowych. W sieci jest już dostępny pełen program targów Przecinek i Kropka. Z jednej strony nieustannie „dzieje się” na scenie, a równocześnie macie do wyboru cztery kolorystyczne grupy warsztatów! Chyba nie nadużyję słów pisząc, że w na Placu Unii, przy Puławskiej 2 w Warszawie będzie można spędzić cały weekend Babki i mazurki najwyżej poczekają…

Grannę też spotkacie na targach! Będziemy na Was czekać na stoisku wydawnictwa Znak. Jak zawsze przyjedziemy z nowościami i z bestsellerami. A także z Tempo! i Tempo Junior, które mogliście ostatnio namierzyć w telewizji mają bowiem swoją reklamę TV!
Kto już widział?

Takie przedsięwzięcia zawsze bardzo leżą nam na sercu. Granna od początku swojej działalności, propagowała literaturę dziecięcą, czytanie milusińskim. Wiele lat temu wspieraliśmy akcję Cała Polska czyta dzieciom. Wiemy i mówimy o tym głośno – bardzo ważne i potrzebne jest czytanie dzieciom, nawet tym jeszcze nie narodzonym
cpcd
Jeśli macie ochotę wziąć udział w losowaniu naszych gier zajrzyjcie na stoisko wydawnictwa Znak, przygotowaliśmy dla Was niespodziankę! Szukajcie ulotek z Kubusiem Puchatkiem. Konkurs nosi tytuł Kubuś Puchatek ma nowych przyjaciół: Przecinka i Kropkę. Na rewersie ulotki znajdziecie szczegółowe informacje o konkursie, w którym nagrodami będą nasze gry Tempo!

To do zobaczenia w weekend!
Bo książki są fajne i kropka!

Żabi świat

Kilka lat temu Granna w swojej ofercie miała uroczą grę. Hoop! było grą o żabim świecie, każdy z graczy miał małe stado swoich żabek i musiał zaprowadzić je do domku przeciwników.

Dziś przedstawiamy Wam ulepszoną wersję tej gry – poznajcie Frogi!
Frogi to gra rodzinna dla 2-4 osób, w wieku powyżej 7 lat. Autorem gry jest Adam Kałuża, a przepiękne ilustracje wykonał sam Piotr Socha!
W grze nie znajdziecie planszy, a 46 kafelków terenu, które można dowolnie układać, w zależności od liczby graczy. Ponadto w pudełku 12 kolorowych żabek oraz 32 kafelki akcji.

Kafelki w grze mają różne funkcje. Kafelki startowe mają kwiaty w kolorach żabek, każdy z graczy umieszcza na nim swoje żabki. Kafelki terenu to pola po których chodzą żabki. Kafelki terenu specjalnego to pola funkcyjne. Przy każdym z ustawień widnieje ich pewna ilość. Możemy wybierać je spośród wizerunku dwóch żabek, kafelka niezatapialnego, dodatkowego ruchu oraz potwora wodnego.

Podczas ruchu gracz może:

  • przenieść żabkę na sąsiedni kafelek (jeśli nie jest on zatopiony)
  • odwrócić zatopiony kafelek
  • skorzystać z jednej z dostępnych akcji specjalnych

W grze występuje 8 rodzajów kafelków akcji: podwójny skok (wykonujemy go tą samą żabką, a kafelki zatapiamy na zwykłych zasadach), ruch + zamiana (gracz poza przeniesieniem swojej żabki, zamienia miejscami dwie żabki, z których jedna należy do niego), odtopienie/zatopienie (można użyć ten funkcji do dwóch dowolnych kafelków), ruch + odtopienie/zatopienie (obie akcje można wykonać w dowolnej kolejności, hipnotyzer (pozwala wykonać ruch dowolną żabką), skok przez zatopiony kafelek (możliwość przeniesienia żabki ponad zatopionym kafelkiem), wymiana (zamień dwa dowolne kafelki, jedynym warunkiem jest to, aby nie stały na nich żabki) i blokada (tę akcję gracz może wykorzystać, gdy inny gracz próbuje wykonać z naszą żabką ruch, którego nie chcemy).

Zwycięzcą zostaje gracz, który jako pierwszy umieści swoje żabki na kafelkach startowych współgraczy. Pamiętajcie, ważne jest aby podczas rozgrywki każdy z graczy wykonał tyle samo ruchów.
A zatem do zobaczenia nad stawem pełnym nenufarów i sprytnych skaczących kolorowych żabek

Poziomo czy pionowo?

Chciałam Wam dziś przedstawić sposób na innowacyjne wykorzystanie gier, które macie już w domu Zwykle gracie w gry siedząc przy stole, na podłodze, na dywanie. Rozkładacie karty, plansze, elementy na płaszczyźnie poziomej.

A gdyby tak kiedyś zamienić poziom na pion?
1Dzisiejszy pomysł ma na celu zainspirować Wasze dzieci do innego spojrzenia na zabawki, które leżą w Waszym mieszkaniu, niektóre może podniszczone, inne dawno nie używane. Spróbujmy podarować im drugie życie
Będziecie potrzebować nożyczek oraz masy mocującej do ściany. Lepiącej się, rozciągliwej , podobnej trochę do plasteliny. Niezbędna będzie też płaska, czysta, pionowa powierzchnia, która posłuży Wam za pole do grania. Wybierzcie wspólnie grę, w którą zagracie, a następnie zajmijcie się masą. Jest ona bezpieczna, niebrudząca. Możecie oddać swojemu dziecku kompetencje podzielenia masy na kawałki. Już trzylatek będzie w stanie poradzić sobie z tym zadaniem.

My wybraliśmy Zwierzątka z serii Już gram. To klasyczne domino z obrazkami zwierząt. Rozłożyliśmy elementy układanki i zajęliśmy się mocowaniem masy. W pudełkach jest ona pocięta na paski i wstępnie podzielona na małe elementy. Jednak cięcie jej nożyczkami, a następnie ugniatanie, stanowi wspaniały trening manualny dla małych dłoni.

Ugniatanie masy, bawienie się nią to sposób na rozwijanie małej motoryki. Przyklejenie masy do elementu gry jest również pewnego rodzaju wyzwaniem. Masę trzeba rozgrzać w palcach, uformować kuleczkę, a następnie delikatnie rozsmarować po kartoniku. Ćwiczenie paluszków to bardzo ważna sprawa. Gdy będą one sprawne łatwiej będzie dziecku rysować kredkami, malować farbami, wydzierać kolorowe papiery. Łatwiej będzie mu samodzielnie wycierać nosek, umyć zęby, a następnie utrzymać ołówek i uczyć się pisać.

Sprawdzaliśmy jak należy rozkleić masę i jak mocno należy docisnąć element do płaszczyzny, aby się jej trzymał. A później zabawa szła już swoim torem. Kolejne elementy domina lądowały na pionowej powierzchni. Ciekawym było obserwować jak dzieci inaczej patrzą na elementy, na ułożony przez siebie układ. Ta innowacja pozwoliła im spojrzeć na znaną już grę z zupełnie innej perspektywy.

Takich gier, do wykorzystania w pionie mamy kilka w swojej ofercie. Wypróbujcie szczególnie Sombrero czy Melonik, Puzlino i Już czytam :)