Archiwa kategorii: 4 – 6 lat

Wakacyjna sielanka

Jak upływają Wam wakacje? Mam nadzieję, że nie pracujecie zbyt wiele, bo pogoda tego lata zdecydowanie nie sprzyja… Za to wszelkiego rodzaju aktywności i imprezy plenerowe mają się świetnie. Tak, dla mnie lato to czas, który mogłabym spędzać wyłącznie na świeżym powietrzu i myślę sobie, że szczególnie mocno potrzebują tego dzieci i młodzież. Rok szkolny, w ich odczuciu, trwa zdecydowanie za długo i trochę mają w tym racji. Dla prawidłowego rozwoju psychoruchowego młody człowiek potrzebuje swobody, możliwości doświadczania świata i dość nieograniczonej aktywności ruchowej. Z pewnością nie wszyscy zgodzą się z tym stwierdzeniem, ale ani przeciętna szkoła, ani przedszkole, w pełni nie zapewniają dzieciom tych ważnych aspektów rozwoju.

Dlatego dla mnie wakacje są jak akumulator.  Akumulator, który trzeba naładować do pełna, do granic możliwości. W duchu bardzo się cieszę obserwując dzieci spacerujące po lesie, młodzież pędzącą na rowerach, czy wędrującą po górach z wielkimi plecakami. Niech się męczą, powłóczą nogami, narzekają, że im ciężko! Ten wakacyjny wysiłek w roku szkolnym zaprocentuje. Lepiej dotlenione będą spokojniej spały, łatwiej się wysypiały, zwiększona masa mięśniowa pozwoli im być bardziej odpornymi na wysiłek. Będąc nad polskim morzem dostaną sporą dawkę jodu, który wzmocni ich układ odpornościowy.

Idealnie byłoby spędzić większość wakacji poza miastem. Ba! Wręcz nawet całe! Tak, w wakacje szczególnie mocno zazdroszczę osobom, które mieszkają na wsi, na obszarach, gdzie daleko jest nawet do najbliższego sklepu. Tam da się odetchnąć pełną piersią, usłyszeć własne myśli i zobaczyć w pełni rozgwieżdżone niebo.

A dzieci? Niech oddychają i robią co chcą to ich wolny czas, ich relaks. Nie próbujcie na siłę im tego czasu organizować, dajcie poprowadzić się ich wyobraźni, ich niezmierzonym pokładom kreatywności! Młodzieży należy się więcej swobody, niezależności, ale i młodsze dzieci pozostawione na świeżym powietrzu znajdą sobie zajęcie szybciej niż Wam się wydaje Życzę Wam takiego wspaniałego, wakacyjnego czasu. Pełnego spokoju, oddechu, natury, czasu na relacje i … nicniemuszenia

q1

Katalog plakat

Jak każda firma dbająca o swoich klientów, co pół roku szykujemy dla Was nowy katalog. Od lat przygotowywaliśmy dla Was katalogi książkowe, które trafiały głównie do sklepów i hurtowni, czasem można było zdobyć je na targach Niedawno jednak wymyśliliśmy produkt, który pozwala cieszyć się katalogiem również  klientowi ostatecznemu! I tak, kolejny już sezon oddamy w Wasze ręce katalog plakat!

Najfajniejsze w tym katalogu jest to, że… możecie z nim zrobić absolutnie to co chcecie! Możecie wykorzystać jako ozdobę mieszkania, szkolnej świetlicy lub sali przedszkolnej. Możecie z jego pomocą stworzyć własną grę planszową. Będzie on również pomocny do nauki języków obcych, lub rozwijania słownictwa malutkich dzieci.
Wszystko za sprawą tego, że plakat jest dwustronny. Po jednej stronie znajdziecie katalog grannowych produktów. Natomiast z drugiej strony znajdziecie ilustracje do którejś z naszych ówczesnych nowości. Obecnie dostępny jest katalog plakat z pięknymi ilustracjami do gry Tempo! Junior.

Tenże plakat wykorzystałyśmy do zabawy w domu. Fajne było już samo rozkładanie tak dużego formatu Dla 2-3 latka to ciekawe i „dorosłe” zajęcie Przy pomocy plakatu rozmawiałyśmy najpierw o kolorach. W związku z tymczasowym upodobaniem koloru różowego, w pierwszej kolejności zauważone i nazwane zostały obrazki różowe. Później szukałyśmy rzeczy, które są smaczne oraz takich, które wydają jakiś dźwięk.

A później do gry weszły nożyczki. Tak tak, zapewniam Was, że 2-3 latek jest w stanie posługiwać się nożyczkami Jeśli oczywiście ma na to ochotę zabawę, poczuje się bardzo przejęty i bardzo dorośle! Praca nożyczkami pod czujnym okiem osoby dorosłej nie będzie niebezpieczną czynnością, a pomoże małemu człowiekowi w doświadczaniu i odkrywaniu świata! A z resztą… spróbujcie sami

 

Gry przedszkolaków

Zastanawialiście się kiedyś, czy przedszkolaki mogą zrobić grę? Mogą i to z całkiem niezłym efektem!
Podejrzeliśmy ostatnio efekty pewnej grupy przedszkolaków, które podczas zajęć dodatkowych tworzyli gry! Grupa pięciolatków spotykała się z panią na kreatywnych zajęciach. W związku z ograniczeniem obowiązku zerówki tylko dla sześciolatków, pięciolatki nie miały obowiązku przerabiania określonego programu. Tym samym miały czas na kreatywną zabawę i twórcze zajęcia. Stąd powstał pomysł na tworzenie gier planszowych. Inspiracje czerpali z przeczytanych książek, zajęć przedszkolnych lub przeprowadzanych projektów w grupie. Czasem wenę czerpali z obserwowania innych gier i zabawek w grupie.

Gra Kosmos to przykład ściganki. Dzieci ułożyły wiele zadań, które stanowią poszczególne pola gry. Niektóre z nich są promujące, inne stanowią rodzaj kary. Przy okazji tworzenia gry przedszkolaki poznały wiele pojęć, nazw własnych. Świat kosmosu stał się im bliższy i bardziej przystępny. Część dzieci pierwszy raz miała szansę odkryć, że istnieją inne planety, dowiedzieć się co lata w przestrzeni kosmicznej oraz kto i kiedy pierwszy raz poleciał na księżyc!

Kolejnym pomysłem była gra Potwory. Tu na każdym polu narysowany został inny potwór, było ich naprawdę sporo Każdy potwór miał inne cechy szczególne, był mniej lub bardziej straszny, miał mniej lub więcej siły. Niektóre z potworów posiadały wyjątkowe umiejętności, za które można było zdobyć dodatkowe punkty. Jeden potwór potrafił śpiewać operowo, inny skakać na jednej nodze, jeszcze inny potrafił upiec ciasto

Miłym zaskoczeniem było wykorzystanie przez przedszkolaki zwierzątek z naszego Superfarmera! Dzieci wspólnie z opiekunem miały powycinane elementy, które użyły do bardzo ciekawej gry Zbieranie zwierzątZa pomocą kubeczka i niebieskiej farby dzieci stworzyły planszę. Na niektórych polach należało ułożyć zwierzęta. Każdy otrzymał swój pionek i zgodnie z wyrzuconą na kostce ilością oczek poruszał się po planszy. Ruchy wykonywać można było w pionie, w poziomie oraz na skos. Każdy podejmował samodzielnie decyzję, którą stronę się poruszyć, aby było to dla niego najbardziej opłacalne. Czasem decyzja nie była łatwa, ponieważ za poszczególne zwierzęta można było otrzymać określoną ilość punktów.

A może Wy kiedyś sami stworzyliście grę? Może wykorzystaliście do niej elementy z grannowych gier?
Jeśli macie ochotę pochwalić się nimi, napiszcie do nas na blog@granna.pl
Najciekawsze pomysły opublikujemy na naszym blogu!

Cukierki na Dzień Dziecka

Nie wiem jak Wam, ale mi nie tyle słodycze w ogóle, jak właśnie cukierki kojarzą się z dziećmi Te szeleszczące, błyszczące opakowania powodują, że w oczach dziecka pojawia się „to coś”, czego u dorosłego dostrzec nam się raczej nigdy nie uda…

Stąd właśnie dziś, mimo, że jako rodzic, jestem zagorzałą przeciwniczką cukierków, napiszę Wam o naszej przesłodzonej nowości Nie mogło być inaczej, gra w zasadzie bezdyskusyjnie otrzymała tytuł „Cukierki”!
Nasze Cukierki to sympatyczna gra dla graczy od 5 lat, w którą zagrać możecie w 2-5 osób. Partia trwa ok 20 minut, jednak nic nie szkodzi na przeszkodzie urządzić rewanż

Poza cukierkami w grze znajdziecie też ciasteczka i cukrowe lizaki, totalne szaleństwo! Cukierki składają się z dwóch identycznych połówek; znajdziecie ich cztery smaki: truskawkowy, miętowy, cytrynowy i piankowy. Cukrowego lizaka trudniej ułożyć – jest niesymetryczny, ale jak już się uda to gwarantuje to dodatkowe punkty. Natomiast ułożenie ciasteczka zapewnia graczowi dodatkowy ruch.

Słodyczowe kafelki układamy na stole  według wzoru tak, aby obrazki nie były widoczne. Z pozostałych elementów każdy gracz wybiera trzy i zapoznaje się z widniejącymi na nich obrazkami, nie pokazując ich innym graczom.  Następnie kafelki zostają odsłonięte i gracze kolejno próbują dokładać pojedyncze kafelki. Dołożony kafelek zostaje zaakceptowany, jeśli przynajmniej jedna połówka spośród słodkości będzie pasująca.

Gra posiada również wariant zaawansowany, dla większych łasuchów Tutaj poza podstawowymi zasadami gracze układają ścianę cukierków z kafelków zdobywanych w kolejnych turach. Tutaj zasady są już bardziej surowe, bowiem wszystkie cukierku muszą pasować do siebie.

IMG_47101

Celem gry jest uzbieranie jak największej liczby punktów. Za każdy zdobyty kafelek gracz dostaje 1 punkt, a za żeton specjalny (przyznawany na ułożenie cukrowego lizaka) 2 punkty. Gra kończy się, gdy wszystkie kafelki zostaną ułożone, lub w zbiorach graczy pozostaną tylko te, których nie można już dołożyć.

Życzymy Wam, abyście dziś choć przez chwilę poczuli się dziećmi

Pogodnego i radosnego Dnia Dziecka dla wszystkich!

Targi Książki 2017

Wielkie święto książek już za nami! To były cztery szalenie intensywne dni, zarówno dla wystawców jak i dla zwiedzających. Warszawskie Targi Książki, to impreza z wielkim rozmachem, ciesząca się ogromnym zainteresowaniem młodszych i starszych czytelników. Podobnie jak w latach ubiegłych, na targach spotkać można było matki z niemowlętami w chustach, pary trzymających się za ręce staruszków i całe klasy szkolnej młodzieży.

wtk2017

Na naszym stoisku dostępna była praktycznie cała oferta, którą odwiedzający nabyć mogli w bardzo atrakcyjnych cenach. Nie zabrakło też naszych kolorowych gadżetów, które rozchodziły się jak świeże bułeczki: linijki, zakładki, kupony rabatowe do naszego sklepu, a nade wszystko korony

Buzia sama uśmiechała się na widok grup młodzieży w koronach, albo nastolatek robiących tłum przed Panem Wojciechem Cejrowskim podpisującym swoje książki

Gościem honorowym tej edycji targów były Niemcy.  Program był bogaty i dostosowany do czytelników w różnym wieku. Czytano książki w języku naszych sąsiadów, były spotkania z niemieckim i autorami. Wśród książek można było odnaleźć również polskie bestsellery

Wśród stoisk spotkać można było wystawców wszystkim dobrze znanych, z wieloletnią tradycją, ale również zupełnie nowe wydawnictwa, nieznane dotąd na polskim rynku. Jednym z nich z pewnością jest Squla! To platforma edukacyjna dla dzieci, która niedawno pojawiła się w Polsce. Warto dodać, że to właśnie Granna jest wydawcą ich materialnych pomocy!

Na targach najmłodsi znaleźć mogli książki ze swoimi ulubionymi bohaterami. Ciekawym było obserwować reakcje poszczególnych rodzin, dzieci na dobrze znane, a także zupełnie nowe, urokliwe pozycje.

Był też czas na relaks i odpoczynek. Można było odpocząć na leżaku przy dobrej książce lub potańczyć w rytm ulubionej muzyki

A na naszym stoisku pracy nie zabrakło Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili i mamy nadzieję, że Wy też dobrze się bawiliście!

Wspominając wakacje

Niedawno któreś z dzieci podczas śniadania zapytało „kiedy wreszcie pojedziemy na wakacje?”. Musieliśmy jakoś sprytnie wybrnąć, aby nie obciążyć malucha stwierdzeniem, że to jeszcze dwa miesiące, co jak wiemy małemu człowiekowi wydaje się wiecznością…
Poza tym pogoda ostatnio nie nastrajała optymizmem, więc tym bardziej wakacje wydawały się wszystkim bardzo odległe…

I tak właśnie myśląc o minionych wakacjach wpadłam na pewien pomysł… Skoro maluchy tak dobrze wspominają wakacje, to może spróbujemy wspólnie nazwać to, co szczególnie zapadło nam w pamięci. A przy okazji… poćwiczymy literki

IMG_46031

Nasza przedwakacyjna zabawa polegała na tym, aby na wylosowaną literkę odszukać rzecz, zdarzenie, miejsce, osobę, która kojarzy nam się z wakacjami. Do losowania literek użyliśmy naszego Memo A-Ż – zabawy z alfabetem . Wszystkie elementy ułożyliśmy w pudełku obrazkami do dołu tak, aby literki nie były widoczne.

Dzieci kolejno wyciągały kartoniki z pudełka, a następnie wymyślały hasła na wylosowaną literkę. Zastanawialiśmy się również co można spotkać zimą, a co latem. Czego używamy gdy jest ciepło, a czego kiedy jest zimno.

Ze starszakami możecie grać w Memo na kilka sposobów. My dziś wykorzystaliśmy je do swobodnej zabawy, do rozmowy i doskonalenia słownictwa

Gry planszowe w terapii

Dziś, specjalnie dla Was kolejny wywiad Tym razem dotkniemy bardzo ważnego tematu. Wspólnie z terapeutą zastanowimy się nad możliwością wykorzystania gier planszowych w terapii dziecięcej.
Witaj Kasiu! Bardzo cieszę się, że zgodziłaś się porozmawiać o swoich doświadczeniach! Opowiedz proszę, czy gry planszowe można wykorzystać w terapii? Czy to jest takie oczywiste?
Dla mnie tak Właściwie nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Prowadzę różnego rodzaju terapie: logopedyczną, pedagogiczną, integracji sensorycznej i na każdej z nich używam tego typu gier. Czasem je modyfikuję, żeby lepiej dostosować do potrzeb i możliwości danego dziecka. Powiększam obrazki, laminuję, oznaczam piktogramami, tworzę sekwencje, memo lub lotto.

W czym gry są Ci pomocne podczas prowadzenia zajęć terapeutycznych?
Gry mają walory edukacyjne, społeczne, ale również motywacyjne i terapeutyczne. Jeśli dziecko jest zafascynowane jakąś grą planszową, a nie bardzo chce pracować na zajęciach, to gra jest dla niego pewnego rodzaju motywatorem do wykonania danego ćwiczenia lub całej serii zadań. Oczywiście gramy wtedy pod koniec zajęć Jeśli dziecko ma trudności z przestrzeganiem zasad, to zwykła „ściganka” będzie wspomagać kształtowanie takich umiejętności. Im prostsze reguły, tym łatwiej będzie je przestrzegać.

To może porozmawiajmy o konkretach, jak to wygląda w przypadku terapii logopedycznej?
Obecnie na rynku jest bardzo dużo gier logopedycznych do utrwalania artykulacji głosek. Są różnego rodzaje mema, lotta, gry ściganki, karty. Każdy znajdzie dla siebie coś fajnego;) Uatrakcyjniają one żmudne, częste powtarzanie tych samych sylab, wyrazów, fraz czy zdań. Kiedy dziecko gra po prostu świetnie się bawi i nie czuje, że ćwiczy.
Ale terapia logopedyczna to nie jest wyłącznie praca nad artykulacją. Podczas zajęć kształtuje się szereg innych umiejętności. Dla mnie jedną z bazowych rzeczy jest komunikacja. Nie każdy zdaje sobie sprawę jak ważna jest naprzemienność działań (raz ja, raz ty). To podstawa do rozmowy, do dialogowania. A jak najprzyjemniej uczyć się naprzemienności? Na grach planszowych oczywiście

Innym ważnym aspektem terapii logopedycznej jest kształtowanie kompetencji językowych. Często rozwijam tę sferę z wykorzystaniem różnorodnych gier. Każda z nich ma jakieś obrazki, które można pokazać, nazwać, opisać lub zakryć. W ten sposób poszerzamy zakres słownictwa, kształtujemy umiejętności wypowiadania się, uczymy fleksji. Np. mamy 6 obrazków. Dziecko może pokazać nazwany przeze mnie przedmiot lub nazwać je samemu. Może ułożyć te obrazki według usłyszanego wzorca (ćwiczenie pamięci słuchowej). Może powiedzieć, który obrazek zginął („czego nie ma?” misia), podać liczbę mnogą (misie). Może stworzyć zdanie z wylosowanym obrazkiem itd. itd. Te same elementy można wykorzystać na bardzo wielu płaszczyznach.Nie zapominajmy też o grach słuchowych doskonalących percepcję słuchową, które często są stosowane podczas zajęć logopedycznych.

A jak wykorzystujesz gry w terapii integracji sensorycznej? To już nie jest takie oczywiste. Wiele osób postrzega terapię integracji sensorycznej jako ćwiczenia gimnastyczne, doskonalące głównie dużą motorykę, a jednak chyba jest inaczej, prawda?
Terapia integracji sensorycznej nie jest kolejną gimnastyczką. Owszem wykonuje się bardzo dużo ćwiczeń ruchowych, ale ich celem jest dostarczenie w sposób kontrolowany odpowiedniej ilości bodźców sensorycznych. Podczas zajęć jest dużo stymulacji przedsionkowych (ćwiczenia z wykorzystaniem huśtawek, beczki, deski rotacyjnej), proprioceptywnych (np. przeciskanie się przez maglownicę, tunel sensoryczny), dotykowych (masaże, zabawy ziarnami, fakturami). A także stymulacji wzrokowych, słuchowych, węchowych i smakowych.

Gry nie są w tej terapii wiodące, lecz z powodzeniem ją wspomagają. Ja najczęściej korzystam z gier dotykowych (lotta, mema, domina, woreczki z kształtami do rozpoznawania np. Grannowy Kot w worku). Są gry stymulujące zmysł węchu (Nos w nos), czy usprawniające motorykę małą (nawlekanki, przeplatanki). Można się nimi bawić siedząc na dużej huśtawce, leżąc na fasolce rehabilitacyjnej. Można wrzucić jako element do toru przeszkód, lub po prostu wykorzystać jako zabawę na koniec zajęć.

A czy Twoje dzieci lubią zmienność gier, czy wolą „do znudzenia” grać w tą samą?W dużej mierze zależy to od dziecka. Są takie, które cały czas mogłyby bawić się w tą sama grę i takie, które po jednym zagraniu już się nią nudzą. Czasem jest to kwestia rodzaju zaburzenia. Zdarza się, że dziecko fiksuje się na jednej grze i ma trudności ze zmianą. Wtedy mogą pojawić się zachowania trudne, gdy gra „zniknie” z planu zajęć. Jest też grupa dzieci, które tak bardzo cieszą się nowo nabytą umiejętnością, że chcą się nią nasycić i wciąż grają i grają w to samo.

 

Czy są jakieś formy zabawy lub gier, które po terapii zalecasz do kontynuowania zabawy w domu?
Tak, rodzice często pytają mnie jak mogą wspomóc terapię na terenie domu. Polecam wówczas gry, które utrwalają nabyte przez dziecko umiejętności, ćwiczą wybrane głoski. Jest to zdecydowanie przyjemniejszy sposób na „odrabianie pracy domowej”. Oczywiście gra nie jest jedynym zaleceniem.

Czy dzieci nie odbierają tego jako przedłużenie terapii w domu?
Nie, jeśli jest to ich ulubiona gra planszowa. Często konstruuję na zajęciach z dziećmi ich własne gry, które zabierają potem do domu. Mam wtedy pewność, że dziecko – współautor projektu będzie chciało, wielokrotnie zagrać ze wszystkimi członkami rodziny;)

A jak to jest u Ciebie? Czy gry kojarzą Ci się już tylko z pracą, czy w czasie wolnym też masz chęć i możliwość zagrać w grę z najbliższymi?
No tak… ciężki temat… Był taki czas, kiedy moje dzieci chciały grać w to samo, co dzieci w przedszkolu i czasem czułam się w domu jak w pracy. A to wcale nie było przyjemne. Teraz już nie mam tego problemu, dzieci są starsze, a gry bardziej urozmaicone. Czasem jednak łapię się na tym, że grając z własnymi dziećmi zastanawiam się jak mogłabym tą grę wykorzystać na terapii.

A masz jakieś swoje ulubione gry?
Moją niezmiennie ulubioną od wielu lat grą są Patyczaki! Można je wykorzystać do liczenia, różnicowania, do nauki kolorów, tworzenia sekwencji, układania wzorów, do wkładania w małe otwory itd.itd. Ja używam plastikowej wersji, która jest niezniszczalna – moje patyczaki mają ponad piętnaście lat.

Bardzo też lubię Zagadki Smoka Obiboka. Często wykorzystuję je w terapii logopedycznej. Jeśli rozmawiamy np. o zoo, to wybieram karty ze zwierzątkami. Jeśli ćwiczę artykulację, np. głoski szumiące to wybieram karty z sz, ż, cz, dż. W zależności o tego na jakim poziomie jest dziecko, może nazwać te obrazki, albo opowiedzieć o nich coś więcej, może odgadnąć zagadkę, albo ją stworzyć Lubię również Smart Games szczególnie Auta i Camelot.
Mam jeszcze taką słabość, że nigdy nie wyrzucam oryginalnych tekturek, w które zapakowane są elementy. Gro dzieci uwielbia je wciskać i wyciskać.

Bardzo dziękuję za sporą dawkę cennych inspiracji i życzę kolejnych twórczych pomysłów i zachwyconych dzieci wychodzących z Twoich zajęć! 

Katarzyna Malinowska – Burchardt – logopeda, terapeuta integracji sensorycznej, Kasia MBoligofrenopedagog, pedagog-terapeuta. Kształciła się m.in. w Wyższej Szkole Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej – Pedagogika Specjalna; Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskej – Podyplomowe Studium Logopedii; Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej – Podyplomowe Studium Terapii Pedagogicznej.Ukończyła liczne kursy specjalistyczne, m.in. „Metoda Ruchu Rozwijającego bazującego na pracy Weroniki Sherborne I° i II°”, „Makaton. Program rozwoju komunikacji I° i II°”, „Terapia integracji sensorycznej w pracy z dzieckiem autystycznym”, „Zaburzenia integracji sensorycznej w ADHD”, „Smyko-multisensoryka”. Pracę zawodową z dziećmi rozpoczęła 18 lat temu. Obecnie pracuje w przedszkolu integracyjnym w Warszawie oraz z przedszkolu w Serocku. Prywatnie jest mamą dwóch dziewczynek.

Przecinek i kropka

Uwaga miłośnicy książek dla dzieci! Zapraszamy Was serdecznie na wyjątkowe święto!
Przed nami pierwsze Targi Książki Dziecięcej Przecinek i Kropka.

przecinekikropka

W tym roku po raz pierwszy Przecinek i kropka to targi książki dziecięcej! Dwa dni czytaniaprzecinekikropka1 książek, spotkań z autorami, wykładów tematycznych, pokazów filmowych. W sieci jest już dostępny pełen program targów Przecinek i Kropka. Z jednej strony nieustannie „dzieje się” na scenie, a równocześnie macie do wyboru cztery kolorystyczne grupy warsztatów! Chyba nie nadużyję słów pisząc, że w na Placu Unii, przy Puławskiej 2 w Warszawie będzie można spędzić cały weekend Babki i mazurki najwyżej poczekają…

Grannę też spotkacie na targach! Będziemy na Was czekać na stoisku wydawnictwa Znak. Jak zawsze przyjedziemy z nowościami i z bestsellerami. A także z Tempo! i Tempo Junior, które mogliście ostatnio namierzyć w telewizji mają bowiem swoją reklamę TV!
Kto już widział?

Takie przedsięwzięcia zawsze bardzo leżą nam na sercu. Granna od początku swojej działalności, propagowała literaturę dziecięcą, czytanie milusińskim. Wiele lat temu wspieraliśmy akcję Cała Polska czyta dzieciom. Wiemy i mówimy o tym głośno – bardzo ważne i potrzebne jest czytanie dzieciom, nawet tym jeszcze nie narodzonym
cpcd
Jeśli macie ochotę wziąć udział w losowaniu naszych gier zajrzyjcie na stoisko wydawnictwa Znak, przygotowaliśmy dla Was niespodziankę! Szukajcie ulotek z Kubusiem Puchatkiem. Konkurs nosi tytuł Kubuś Puchatek ma nowych przyjaciół: Przecinka i Kropkę. Na rewersie ulotki znajdziecie szczegółowe informacje o konkursie, w którym nagrodami będą nasze gry Tempo!

To do zobaczenia w weekend!
Bo książki są fajne i kropka!

Poziomo czy pionowo?

Chciałam Wam dziś przedstawić sposób na innowacyjne wykorzystanie gier, które macie już w domu Zwykle gracie w gry siedząc przy stole, na podłodze, na dywanie. Rozkładacie karty, plansze, elementy na płaszczyźnie poziomej.

A gdyby tak kiedyś zamienić poziom na pion?
1Dzisiejszy pomysł ma na celu zainspirować Wasze dzieci do innego spojrzenia na zabawki, które leżą w Waszym mieszkaniu, niektóre może podniszczone, inne dawno nie używane. Spróbujmy podarować im drugie życie
Będziecie potrzebować nożyczek oraz masy mocującej do ściany. Lepiącej się, rozciągliwej , podobnej trochę do plasteliny. Niezbędna będzie też płaska, czysta, pionowa powierzchnia, która posłuży Wam za pole do grania. Wybierzcie wspólnie grę, w którą zagracie, a następnie zajmijcie się masą. Jest ona bezpieczna, niebrudząca. Możecie oddać swojemu dziecku kompetencje podzielenia masy na kawałki. Już trzylatek będzie w stanie poradzić sobie z tym zadaniem.

My wybraliśmy Zwierzątka z serii Już gram. To klasyczne domino z obrazkami zwierząt. Rozłożyliśmy elementy układanki i zajęliśmy się mocowaniem masy. W pudełkach jest ona pocięta na paski i wstępnie podzielona na małe elementy. Jednak cięcie jej nożyczkami, a następnie ugniatanie, stanowi wspaniały trening manualny dla małych dłoni.

Ugniatanie masy, bawienie się nią to sposób na rozwijanie małej motoryki. Przyklejenie masy do elementu gry jest również pewnego rodzaju wyzwaniem. Masę trzeba rozgrzać w palcach, uformować kuleczkę, a następnie delikatnie rozsmarować po kartoniku. Ćwiczenie paluszków to bardzo ważna sprawa. Gdy będą one sprawne łatwiej będzie dziecku rysować kredkami, malować farbami, wydzierać kolorowe papiery. Łatwiej będzie mu samodzielnie wycierać nosek, umyć zęby, a następnie utrzymać ołówek i uczyć się pisać.

Sprawdzaliśmy jak należy rozkleić masę i jak mocno należy docisnąć element do płaszczyzny, aby się jej trzymał. A później zabawa szła już swoim torem. Kolejne elementy domina lądowały na pionowej powierzchni. Ciekawym było obserwować jak dzieci inaczej patrzą na elementy, na ułożony przez siebie układ. Ta innowacja pozwoliła im spojrzeć na znaną już grę z zupełnie innej perspektywy.

Takich gier, do wykorzystania w pionie mamy kilka w swojej ofercie. Wypróbujcie szczególnie Sombrero czy Melonik, Puzlino i Już czytam :)

 

 

W karnawale…

„Mamo, postanowiłem, że nie pójdę na bal przebierańców”… Usłyszeliście kiedyś podobne zdanie? Ja usłyszałam, kilkukrotnie…
Jest taki czas w roku, kiedy prawie każde dziecko, starsze czy młodsze, otrzyma zaproszenie na karnawałowy bal przebierańców. Może zorganizowany zostanie w Waszym przedszkolu lub szkole. Może koleżanka z klasy zaprosi na przyjęcie urodzinowe i poprosi o przebranie się za dowolną postać z bajki lub filmu…

W którymś momencie nadejdzie czas na to trudne pytanie: „A za co ja mam się przebrać?”. Czy zada je Wam trzylatek czy uczeń szkoły podstawowej, jakoś trzeba na to pytanie odpowiedzieć, jakoś trzeba z tej sytuacji wybrnąć…. W tym akurat temacie bardzo drażni mnie globalizacja… Gdy na szkolnym, bądź przedszkolnym korytarzu słyszę rozmowy kilkuletnich dziewczynek to trochę mi smutno. Jakieś 8 na 10 z nich przywdzieje błękitne suknie, błyszczącą pelerynkę i perukę z włosami prawie tak jasnymi jak śnieg. Fenomen Elzy osiągnął chyba swój kulminacyjny moment…

elza

Czasem potrzeba niewielkiego naprowadzenia, aby dziecko samo wymyśliło oryginalne przebranie, nie będąc na balu przebierańców dwudziestą Elzą czy piętnastym Harrym Potterem Możecie podsunąć dziecku gotowe rozwiązania i konsekwentnie zadawać pytania o wszystkie znane zwierzątka, postacie z bajek… lub spytać co dziecko lubi robić, kim chciałoby zostać, gdy będzie dorosłe, jakie lubi zwierzątka. Nagle okaże się, że mały człowiek skrywa w swojej głowie mnóstwo pomysłów i ochota na przebranie się rośnie! Jednak, gdy po spokojnej rozmowie i poruszeniu wyobraźni maluch nie zmienia zdania, uszanujcie jego decyzję. Może jeszcze nie dojrzał do tego momentu, może nie chce być nawet przez chwilę kimś innym, może bardzo chce po prostu być sobą!

Jednak, gdy dni mijają a temat nie daje Wam spokoju, spróbujcie sięgnąć po nasze Sombrero czy melonik… W grze znajdziecie 16 postaci z bliższych i dalszych zakątków Ziemi. Poza niekwestionowanym walorom edukacyjnym, gra wspaniale wpisuje się w temat karnawałowy, szczególnie gdy niektórych dręczą rozterki za kogo i czy w ogóle się przebierać. Sama rozgrywka stanowi wspaniały pretekst do rozmowy o strojach, odmienności ubioru w różnych częściach świata, o tym, czemu niektórzy na co dzień przebierają się w dziwne stroje… Ileż tu inspiracji w kontekście zbliżającego się balu karnawałowego!

Gra edukacyjna Sombrero czy melonik to jedna z naszych najstarszych pozycji, swoje pierwsze wydanie miała w 1996 roku! Nic więc dziwnego, że stanowi ona część serii Królestwo Dobrych Gier. Wspaniałe ilustracje znakomitego Edwarda Lutczyna poruszą dziecięcą wyobraźnię i zachęcą do rozgrywki całą rodzinę! Wybierzcie się w wesołą podróż dookoła świata,poznajcie hiszpańskiego torreadora, hinduską dziewczynę, amerykańskiego kowboja, meksykańskiego chłopaka i wielu innych!

I jak, już wiecie jakie przebranie szykujecie na najbliższy bal?