Kolorowe popołudnie

Nie wiem jak u Was, ale u nas zimno, mroźno i ostatnio nawet trochę śnieżnie Taki czas, że dzieciaki, nawet szczelnie poubierane, długo na świeżym powietrzu nie wytrzymują.
Stąd ostatnio naszedł nas pomysł na kolorowe popołudnie, które nieprzypadkowo oparliśmy na grze Tęcza.
tecza

Tęcza jest jedną z pierwszych gier Granny, ponadto jest to produkt będący w ciągłej ofercie i sprzedaży wydawnictwa. Gra, która bawi, uczy i cieszy dzieci już ponad 20 lat!
Tęcza jest zabawą ćwiczącą spostrzegawczość, pamięć oraz koordynację wzrokowo-ruchową. Przeznaczona jest dla dzieci w wieku przedszkolnym, choć najmłodsi uczniowie szkół podstawowych z powodzeniem mogą przy jej pomocy, doskonalić swoje procesy poznawcze.

Rozpoczęliśmy od przypomnienia sobie kolorów. Wszyscy gracze znali kolory, choć niektórzy potrafią już napisać ich nazwy, a inni dopiero uczą się je wymawiać Nie przeszkodziło nam to jednak w spójnym i ciekawym przeprowadzeniu rozgrywki. Bardzo krótko i treściwie opowiedziałam zasadę gry i w zasadzie mogliśmy zaczynać.

Rozłożyliśmy po jednym obrazku na każdym z kolorów. Każdy z graczy mógł nazwać obrazki przed zakryciem, celem sprawniejszego ich zapamiętania. Pojawiły się pytania, czemu czapka jest fioletowa a nie zielona, czemu balonik jest niebieski a nie czerwony i czy ser może być tylko żółty?  Każdy opowiadał jaki jest jego ulubiony kolor i dlaczego lubi właśnie ten. Najstarszy gracz zaobserwował, że na planszy na zmianę ułożone są barwy podstawowe i pochodne

Początkowo gra szła dość sprawnie. Dzieci bezbłędnie zapamiętały pierwsze ułożone kartoniki. Schody zaczęły się, gdy obrazki szybko się zmieniały, a gracze nie zawsze pamiętali, że dany żeton wygrała już inna osoba. Pomagaliśmy sobie wzajemnie zagadkami, czasem słownymi, innym razem obrazkowymi.

Zdarzały się też momenty zniecierpliwienia, podpowiadania, zdenerwowania. Nic w tym dziwnego, to wręcz ciekawe i wartościowe, że trudne emocje pojawiają się też podczas pozornie bezproblemowych czynności czy zabawy.

Trudny moment nastąpił, gdy okazało się, że zostały już jedynie krążki w kolorach fioletowym i niebieskim. Nierzadko trzeba było wiele razy rzucić kostką, zanim wylosowało się jeden z dwóch pożądanych kolorów.
Gdy z planszy zniknął ostatni krążek dzieciaki z przejęciem zaczęły liczyć zdobyte żetony. Najpierw liczyli wszystkie zdobyte obrazki, a następnie w poszczególnych kolorach. Dzięki temu każdy miał swojąt mniejszą lub większą wygraną

Jeśli jeszcze nie macie Tęczy śpieszcie po nią do naszego sklepu! A do 9 stycznia naszą kolorową grę kupicie z 25% rabatem, wpisując kod rabatowy BLOGGRANNA w sklep.granna.pl!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *