Archiwa tagu: szkoła

Gramy w szkole

Dziś wpadniemy z wizytą do miejsca szczególnego. Od pewnego czasu w dziedzinie edukacji obserwujemy rozkwit. Na mapach większych miast w Polsce pojawia się coraz więcej placówek prywatnych. Szkoły, przedszkola, klubiki malucha oraz placówki z szeroka oferta zajęć pozalekcyjnych. Jedni twierdza, ze rynek jest już nasycony. Inni, że nadal nie każdy może znaleźć coś dedykowanego swoim dzieciom. Taką właśnie refleksję, kilka lat temu mieli Eliza i Przemek Danowscy. Wówczas rodzice dwóch chłopców, zrażeni polskim systemem edukacji, zdecydowali, iż stworzą własne miejsce, w którym będą edukować dzieci. Nie tylko swoje

I tak oto po kilku latach projektowania, obmyślania, planowania, wymyślania najlepszychprzygoda rozwiązań, przebrnięcia przez przepisy i papierkowe, niezbędne tematy powstała Wolna Szkoła Przygoda. Danowscy od początku zafascynowani byli nurtem szkół waldorfskich. Bliskie były im założenia pedagogiki Rudolfa Steinera, takie jak wspieranie wszechstronnego rozwoju dziecka, przywiązywanie dużej wagi do edukacji artystycznej oraz uczenia się poprzez praktyczne działanie, czy Marii Montessori – jak podążanie za dzieckiem . W Przygodzie nie ma ocen ani podręczników jest za to mnóstwo radości i pomysłów, których przysłowiowej „rejonówce” brak.

Przygoda to przede wszystkim magiczne miejsce – uroczy, drewniany domek, na granicy Bemowskiego lasu. Cicha, spokojna okolica, ulica po której raz na godzinę przejeżdża samochód! Już przy furtce zaskakuje i zachwyca mnie chłopiec, który… naprawia zniszczone schody! Ma profesjonalne narzędzia, cement, sam przygotowuje zaprawę. Jest na tym zadaniu bardzo skupiony, po chwili podbiega kolega, aby mu pomóc. Chłopaki wiedzą co trzeba zrobić. Wiedzą też, że jeśli oni tego nie zrobią – schody nie będą naprawione


Wewnątrz trwają zajęcia z eksperymentów. Tym razem dzieci, pod okiem Justyny eksperymentują z ciastem drożdżowym Powstają bułeczki, niektóre w bardzo oryginalnych kształtach W szkole jest przestrzeń wspólna, a także kilka mniejszych pomieszczeń. Służą one do pracy indywidualnej, kiedy nauczyciel ma czas dedykowany jednemu dziecku, spędzając czas nad czynnością, tematem, w którym dziecko szczególnie potrzebuje wsparcia. W szkole jest też kuchnia, piwnica pełna najróżniejszych skarbów oraz piękny, dostosowany do potrzeb dzieci i ich bezkresnej wyobraźni ogród.
Ale tymczasem oddajmy już głos założycielom Przygody

Elizo, Przemku, skąd pomysł na szkołę, dlaczego zdecydowaliście się ją założyć?
Przemek: Po dwudziestu latach bycia uczniem w różnych placówkach oświatowych – czy to ogólnokształcących, czy artystycznych, miałem poczucie, że duża część czasu, który tam spędziłem, to czas stracony. Dużo więcej uczyłem się samodzielnie. Samodzielny dobór tematów, które mnie interesowały, dowolna ilość czasu, jaką mogłem poświęcać na wybrane zagadnienia – to była zawsze dla mnie optymalna droga zdobywania wiedzy. Jednocześnie nie wszystko czym się interesowałem było spójne z tym czego oczekuje szkoła. Nauczyciele nie byli zainteresowani moimi innymi fascynacjami, zajmowali się tylko swoją wąską dziedziną. Miałem poczucie, że coś jet nie tak z tym, że wymagane jest ode mnie uczenie się rzeczy, które nie są mi potrzebne w danym momencie, a są ogólnie dostępne. Kiedy zacząłem zgłębiać tematykę tzw. antypedagogiki zrozumiałem wiele rzeczy, które intuicyjnie czułem jako dziecko czy nastolatek, ale nie potrafiłem tego nazwać. Kiedy sam zostałem rodzicem i posłałem swoje dzieci do systemu edukacji, pojawiło mi się w głowie pytanie – czy na pewno chcę powtórzyć to ze swoimi dziećmi, czy mam inne rozwiązanie?
Po latach pracy na uczelni artystycznej stwierdziłem, że metoda edukacji, która mi najbardziej odpowiada to metoda pracowni, tzn. masz przestrzeń w której możesz realizować swoje pomysły, jednocześnie towarzyszy ci mistrz-mentor, który może ci pomagać w rozwiązywaniu różnych problemów, naprowadza na odpowiedzi, ale nie daje ci gotowych rozwiązań. Zapragnąłem stworzyć placówkę dla dzieci, gdzie ten sposób pracy będzie dla nich dostępny.

Eliza: Moja ścieżka edukacyjna pomogła mi w przemyśleniu wielu kwestii. W 4 klasie zmieniłam elitarne warszawskie liceum na Szkolny Ośrodek Socjoterapii. Był moim wielkim marzeniem. To była szkoła przyjazna uczniom, nauczyciele interesowali się życiem uczniów, byli przyjaźnie nastawieni i dostępni. Po liceum skończyłam Akademię Pedagogiki Specjalnej i Akademię Sztuk Pięknych. Te doświadczenia również miały dla mnie ogromne znaczenie bo zobaczyłam, jak to jest pracować z mistrzem, w małych grupach, w indywidualnym toku nauczania.
Kiedy urodziły się moje dzieci , liczyłam jeszcze na to , że system edukacji jest na tyle pojemny że spokojnie się w nim odnajdziemy. Rzeczywistość okazała się inna. Poczułam chęć by zgłębiać tematy rodzicielstwa bliskości, edukacji alternatywnej. W końcu zaczęłam inicjować spotkania tzw. „unschoolingowe” na Bemowie. To był zaczątek naszej szkoły. Ja i Przemek od zawsze marzyliśmy o prowadzeniu placówki dla dzieci (a znamy się już 24 lata ;), miejsca związanego z kulturą, edukacją i przyrodą. No i w końcu powstała Przygoda.

Skąd czerpiecie inspiracje do tworzenia Waszej szkoły?
P: Czerpię z książek opisujących różne rozwiązania edukacyjne, opisujące historie i sposoby działania innych placówek, ze spotkań i zjazdów z ludźmi działającymi w tym nurcie (OSEA, EUDEC), z własnych doświadczeń na różnych szczeblach i w różnych rolach w systemie edukacji.

E: Dzisiejsze życie, szczególnie w takim dużym stołecznym mieście jak Warszawa jest mocno oderwane od natury. system edukacji proponuje naszym dzieciom szkolę, gdzie spędzają one czas w dużej mierze w niespójnie ze swoją naturą. Uczą się w sposób dość jednostajny- siedząc w ławkach i przyswajając wiedzę podawaną przez nauczyciela. Wiele czytam na ten temat i widzę, ze jest coraz więcej badań mówiących o tym, że taki model nauki jest przestarzały. Dlatego inspirują mnie materiały mówiące o tym, jak można uczyć dzieci inaczej. Myślę o edukacji w przyrodzie, w ruchu, wykorzystującej dostępne możliwości jak multimedia czy warsztaty oraz wydarzenia które oferują okoliczne placówki (muzea, galerie, centra kultury itp).

Czego chcielibyście uczyć dzieci w Waszej szkole?
P: Chciałbym aby dzieci mogły się uczyć w naszej szkole tego czego same zapragną i w taki sposób jaki najbardziej odpowiada ich potrzebom.

E: Ważna jest też podstawa programowa, aby dzieci bez problemu zdawały obowiązkowe egzaminy. Chcemy ich uczyć umiejętności uczenia się, zdobywania wiedzy, czerpania z otaczającego świata. Uczymy ich relacji społecznych, Dajemy przestrzeń na wspólne i samodzielne rozwiązywanie konfliktów ze sobą, staramy się nauczyć ich jak bezpiecznie mogą ze sobą przebywać, bawić się i rozwijać.

Co czujecie, że jest największą wartością waszej szkoły?
P: Dla mnie taką wartością jest jej mikroklimat, to co nazywam „duchem naszej szkoły”. To miejsce wyjątkowe. Dotyczy to wielu aspektów – zarówno miejsca, jak i społeczności dziecięcej, tego jak ona dojrzewa.

Jak widzicie Waszą szkołę za 5 lat?
E: Będziemy rośli razem z naszymi uczniami. Dorastamy wraz z kolejnymi trudnościami, które udaje nam się pokonać, wraz z doświadczeniem. Zmieniamy się pod wpływem tych doświadczeń, wiedzy i wraz z potrzebami dzieci. Staramy się dopasowywać strategie edukacyjne i wychowawcze pod naszych wychowanków.

D: Liczę na to, że w ciągu tych najbliższych lat, wzrośnie świadomość wolnościowa w dorosłych pokoleniach. I tak mam poczucie, że Polacy mają w sobie dużo samosterowności, niestety nieco pokiereszowanej przez trudne doświadczenia XX w. Liczę na to, że pokolenie odwilży, czyli dzieci urodzonych już w Wolnej Polsce, kiedy samo zacznie mieć dzieci to całkowicie zmieni spojrzenie na to jak można funkcjonować edukacyjnie i wychowawczo.

Wolna Szkoła Przygoda należy również do grannowego Klubu Gier Planszowych! Co nie dziwi mnie zupełnie, wiedząc jak wiele czasu w Przygodzie dzieci spędzają podczas grania w gry planszowe. Z pewnością raz, a czasem kilka razy dziennie. Gry planszowe to dla nich codzienność i okazja do nabycia nowych umiejętności, a także utrwalania tych już nabytych. Czy Wasza podstawówka, przedszkole, świetlica, biblioteka należy już do naszego Klubu? Jeśli nie to serdecznie zapraszamy Was do wysłania zgłoszenia!

W pakiecie startowym otrzymacie od nas 3 gry oraz pakiet gadżetów. Członków naszego klubu zachęcamy do organizowania turniejów, na które wysyłamy Wam trzy nagrody główne. Nasz klub liczy obecnie ponad 900 placówek zlokalizowanych w całej Polsce, a także poza jej granicami! Zajrzyjcie na naszą stronę internetową i dowiedzcie się jak łatwo można dołączyć do naszego klubu! Zapraszamy